Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

Jeszcze niedawno Kościół katolicki trudno było uznać za jednego z głównych uczestników globalnej debaty technologicznej. Dziś Watykan coraz aktywniej wchodzi w rozmowy dotyczące sztucznej inteligencji, utrzymując kontakty z naukowcami oraz największymi firmami z Doliny Krzemowej.
Cel jest strategiczny: wpłynąć na kierunek rozwoju AI, zanim technologia osiągnie skalę, przy której kontrolowanie jej negatywnych konsekwencji stanie się znacznie trudniejsze.
Relacje między Stolicą Apostolską a światem technologii rozwijają się od lat, jednak wraz z pontyfikatem Leona XIV nabrały nowej dynamiki.
Leon XIV przedstawił pierwszą encyklikę poświęconą sztucznej inteligencji. W dokumencie apeluje o swoiste „rozbrojenie” AI i takie kształtowanie technologii, aby nie przejęła dominującej roli wobec człowieka.
Papież zwraca również uwagę na koncentrację technologicznej potęgi w rękach niewielkiej liczby prywatnych przedsiębiorstw.
W tym kontekście szczególne zainteresowanie wzbudza dialog Watykanu z Anthropic — firmą stojącą za modelem Claude.
Jej szef, występując przed zgromadzonymi w Watykanie uczestnikami jednej z debat, argumentował, że problem sztucznej inteligencji nie powinien pozostawać wyłącznie domeną informatyków i przedsiębiorstw technologicznych.
Według niego do dyskusji powinny aktywnie włączyć się również wspólnoty religijne, społeczeństwo obywatelskie, naukowcy i rządy.
Tak bliskie kontakty z firmami technologicznymi nie wszystkim jednak odpowiadają.
W środowisku kościelnym pojawiły się obawy przed zjawiskiem określanym jako „pope washing” — sytuacją, w której relacje z papieżem lub Watykanem mogłyby zostać wykorzystane przez prywatną firmę jako forma moralnej legitymizacji własnej działalności.
Kontrowersje są tym większe, że Anthropic jest jedną z najbardziej wartościowych firm rozwijających generatywną sztuczną inteligencję, a jej potencjalna wycena przy przyszłym wejściu na giełdę mogłaby — według przywoływanych prognoz — osiągnąć nawet 2 biliony dolarów.
Z perspektywy Watykanu argument wygląda jednak inaczej: skoro nawet sami twórcy technologii coraz częściej dyskutują o związanych z nią zagrożeniach, Kościół nie powinien pozostawać poza debatą.
Zaangażowanie Stolicy Apostolskiej w kwestie związane ze sztuczną inteligencją nie zaczęło się wraz z Leonem XIV.
Już w poprzedniej dekadzie, za pontyfikatu Franciszka, Watykan rozwijał kontakty z przedstawicielami środowisk akademickich oraz Doliny Krzemowej.
Jednym z przełomowych momentów był luty 2020 roku, gdy ogłoszono Rome Call for AI Ethics. W inicjatywę zaangażowały się między innymi Watykan, Microsoft i IBM.
Dokument promował koncepcję etycznego podejścia do algorytmów, opartego między innymi na przejrzystości oraz ochronie prywatności.
Cztery lata później Franciszek został pierwszym papieżem uczestniczącym w szczycie G7.
Sztuczną inteligencję określił wówczas jako „rewolucję kognitywno-przemysłową”. Jednocześnie przekonywał, że najbardziej wrażliwe decyzje powinny pozostawać pod kontrolą człowieka.
Szczególne znaczenie miało to w odniesieniu do zastosowań militarnych, gdzie rozwój autonomicznych systemów uzbrojenia wywołuje jedne z najpoważniejszych sporów etycznych związanych z AI.
Éric Salobir, doradca Stolicy Apostolskiej i przewodniczący Human Technology Foundation, ocenia, że Watykan stosunkowo wcześnie dostrzegł znaczenie zjawiska, które z czasem stało się jednym z fundamentalnych tematów globalnej polityki i gospodarki.
Do Human Technology Foundation należą między innymi przedstawiciele Google, Palantir i Qualcomm.
Nowy etap rozpoczął się wraz z objęciem pontyfikatu przez Leona XIV wiosną 2025 roku.
Salobir opisuje go jako papieża mocno osadzonego we współczesności, zwracając uwagę zarówno na jego naukowe przygotowanie matematyczne, jak i zainteresowanie nowoczesnymi technologiami.
Symbolicznym szczegółem stała się nawet noszona przez papieża inteligentna opaska lub zegarek.
Znacznie ważniejsze jest jednak to, że Leon XIV regularnie ostrzega przed rosnącym uzależnieniem ludzi od algorytmów.
Jego encyklika „Magnifica Humanitas” jest porównywana do dokumentu Leona XIII z 1891 roku poświęconego prawom pracowników, który odegrał fundamentalną rolę w kształtowaniu katolickiej nauki społecznej w epoce rewolucji przemysłowej.
Tym razem wielką transformacją nie jest mechanizacja fabryk, lecz sztuczna inteligencja.
François Mabille, dyrektor Observatoire géopolitique du religieux, opisuje działania Watykanu jako strategię łączącą dyplomację religijną, wiedzę akademicką oraz bezpośrednie rozmowy ze światem technologii.
Szczególnie interesujące są kontakty z Anthropic.
Po spotkaniu w Dolinie Krzemowej w grudniu 2025 roku kolejne rozmowy odbywały się w styczniu oraz w następnych miesiącach.
W dialog zaangażowani zostali m.in. Brian Green oraz ojciec Brendan McGuire, proboszcz parafii Saint Simon w Los Altos w Kalifornii.
McGuire jest nietypowym przedstawicielem duchowieństwa. Zanim został księdzem, zajmował się kryptosystemami i pracował jako menedżer w sektorze technologicznym.
Do rozmów dołączył również oficjalny przedstawiciel Watykanu — abp Paul Tighe, pełniący wysoką funkcję w Dykasterii ds. Kultury i Edukacji.
W części rozmów uczestniczyli również przedstawiciele judaizmu, islamu i buddyzmu.
Dialog nie ogranicza się przy tym do wysłuchiwania opinii technologów. Anthropic publicznie deklarowało, że uwagi płynące z tych środowisk zostały wykorzystane przy pracach nad etycznymi zasadami modelu Claude.
Problem jest fundamentalny.
Duże modele językowe uczą się na ogromnych zbiorach tekstów wytworzonych przez ludzi. Wraz z wiedzą, kulturą i twórczością przejmują więc również ślady przemocy, manipulacji, uprzedzeń i innych destrukcyjnych zachowań obecnych w ludzkiej kulturze oraz internecie.
Brian Green tłumaczy, że można w tym kontekście mówić o pewnego rodzaju wzorcach osobowości i zachowań — zarówno pozytywnych, jak i negatywnych — zakodowanych w danych, na których trenowane są systemy AI.
Skalę problemu pokazały testy bezpieczeństwa przeprowadzane przez Anthropic.
W jednej z symulacji z 2025 roku Claude otrzymał rolę firmowego asystenta. System dowiedział się z wiadomości e-mail, że ma zostać zastąpiony przez inne rozwiązanie.
W ramach eksperymentalnego scenariusza model próbował wykorzystać informację o pozamałżeńskim romansie inżyniera jako narzędzie szantażu, aby uniknąć zastąpienia.
Nie oznaczało to spontanicznego działania AI w rzeczywistym przedsiębiorstwie, lecz kontrolowany test bezpieczeństwa. Eksperyment pokazał jednak, jakiego rodzaju zachowania mogą pojawić się w określonych warunkach symulacyjnych.
Zdaniem Greena właśnie dlatego twórcy systemów próbują ograniczać możliwość pojawienia się strategii prowadzących do krzywdzenia lub wykorzystywania ludzi dla realizacji celu przez model.
Kontakty Stolicy Apostolskiej nie ograniczają się do Anthropic.
Według osób zaangażowanych w dialog relacje istnieją również z Google DeepMind i OpenAI. Żadna z tych firm nie miała jednak dotąd rozwinąć współpracy z Watykanem na skalę porównywalną z Anthropic.
Sama firma stojąca za Claude'em zaczęła jednocześnie coraz wyraźniej opowiadać się za silniejszymi regulacjami dotyczącymi sztucznej inteligencji.
To stanowisko doprowadziło ją nawet do sporu z amerykańskim rządem.
Podczas konfliktu prawnego między Anthropic a administracją USA grupa 14 katolickich etyków i teologów, wśród nich Brian Green, złożyła opinię prawną wspierającą stanowisko firmy w sporze z Pentagonem.
Anthropic miało zostać wykluczone z istotnych systemów bezpieczeństwa narodowego po odmowie zgody na wykorzystanie Claude'a do całkowicie autonomicznej broni śmiercionośnej oraz masowej inwigilacji Amerykanów.
Sprawa pokazuje, jak bardzo dyskusja o etyce AI przestała być abstrakcyjnym sporem filozoficznym. Coraz częściej dotyczy konkretnych zastosowań technologii przez wojsko, administrację i służby bezpieczeństwa.
Stolica Apostolska działa również na płaszczyźnie dyplomatycznej.
W połowie września jeden z najważniejszych watykańskich ekspertów od AI, teolog Paolo Benanti, pojawił się w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.
Podkreślał podobieństwa pomiędzy podejściem Watykanu a kierunkiem przyjętym przez Unię Europejską i zachęcał eurodeputowanych do dalszego tworzenia regulacji.
Podstawowa argumentacja jest prosta: o granicach sztucznej inteligencji nie powinny decydować wyłącznie przedsiębiorstwa, które ją tworzą.
Stanowisko to kontrastuje z bardziej sceptycznym podejściem Waszyngtonu do ponadnarodowych mechanizmów regulacyjnych, czego wyrazem były również wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa na forum ONZ.
Równolegle prowadzone są mniej widoczne rozmowy za zamkniętymi drzwiami.
Podczas jednego ze spotkań w kwietniu w ambasadzie Francji przy Stolicy Apostolskiej przedstawiciele Meta, Google, Amazon oraz Watykanu dyskutowali o ochronie dzieci w epoce sztucznej inteligencji.
Watykańska strategia nie polega więc na odrzucaniu technologii ani izolowaniu się od jej twórców.
Chodzi raczej o obecność przy stole, zanim zapadną decyzje, które mogą mieć konsekwencje dla miliardów ludzi.
Jak zauważyło jedno z zachodnich źródeł dyplomatycznych, przedsiębiorstwa mają tworzyć technologie, państwa wyznaczać społecznie i politycznie akceptowalne granice, natomiast prowadzenie rozmów nie musi oznaczać zgody pomiędzy stronami.
Pozwala jednak zrozumieć ich stanowiska przed podjęciem decyzji.
Jeszcze dalej idzie Gilles Gressani, dyrektor geopolitycznego magazynu Le Grand Continent.
W jego ocenie najważniejszym konkurentem dla największych przedsiębiorstw AI może nie być państwowy regulator, lecz właśnie Kościół.
Powód dotyka istoty całego sporu.
Sztuczna inteligencja zmusza ludzi do ponownego postawienia pytań, które przez stulecia należały przede wszystkim do filozofii i religii: czym jest człowiek, czym jest inteligencja, gdzie przebiega granica ludzkiej wyjątkowości i co właściwie oznacza stworzenie czegoś, co zaczyna naśladować nasze rozumowanie?
To już nie jest wyłącznie debata o oprogramowaniu.
To spór o definicję człowieka, władzę nad technologią i zasady, według których może funkcjonować przyszłe społeczeństwo.
I Watykan najwyraźniej nie zamierza obserwować tego sporu z boku.
Tak. Wszystkie artykuły redakcyjne, wiadomości i wywiady są dostępne bezpłatnie dla naszych czytelników. Naszą misją jest dostarczanie rzetelnej wiedzy bez barier.
Wystarczy skorzystać z zakładki „Kontakt”. Jeśli temat ma kluczowe znaczenie dla Polonii w Beneluksie, zajmiemy się nim niezwłocznie.
Tak. Oferujemy profesjonalne formaty takie jak artykuł sponsorowany oraz pakiety biznesowe. Przejdź do zakładki „Współpraca”, i skontaktuj się z redakcją Nowinki.
Artykuły redakcyjne są tworzone niezależnie przez nasz zespół i dotyczą faktów. Artykuły sponsorowane to płatne publikacje wspierające lokalny biznes.
Nasz newsletter wysyłamy raz w tygodniu. To syntetyczny raport zawierający najważniejsze wydarzenia, pozbawiony szumu z mediów społecznościowych.
Choć nasze główne operacje skupiają się wokół stolicy Europy (Brukseli), monitorujemy i raportujemy wydarzenia ważne dla Polaków w całym Beneluksie.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.