Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

© D.R.
Minęło niespełna osiem miesięcy od zamknięcia hipermarketu Cora w Châtelineau w Belgii. Dla setek pracowników oznaczało to utratę zatrudnienia, a dla niektórych – koniec kariery zawodowej związanej przez dziesięciolecia z jednym przedsiębiorstwem. Najnowsze dane pokazują, że powrót na rynek pracy okazuje się wyjątkowo trudny.
Spośród 304 osób, które skorzystały ze specjalnego programu pomocy po zwolnieniach, zaledwie 30 proc. znalazło nowe zatrudnienie. Co więcej, w tej grupie znajdują się również osoby pracujące na umowach czasowych, w ramach pracy tymczasowej czy wykonujące niewielkie prace dorywcze.
Hipermarket Cora w Châtelineau zamknął drzwi 30 stycznia 2026 roku wraz z pozostałymi sklepami sieci Cora w Belgii. W regionie Charleroi był obecny przez około 50 lat.
Dla części zatrudnionych nie była to po prostu likwidacja kolejnego miejsca pracy. Wielu spędziło w przedsiębiorstwie znaczną część, a czasem praktycznie całe życie zawodowe.
Po zamknięciu uruchomiono specjalną komórkę ds. przekwalifikowania zawodowego, współpracującą m.in. z walońską publiczną służbą zatrudnienia Forem oraz organizacjami związkowymi i branżowymi. Jej zadaniem jest pomoc byłym pracownikom w znalezieniu nowego zatrudnienia lub odpowiedniego szkolenia.
Z pomocy skorzystały łącznie 304 osoby.
Po niemal ośmiu miesiącach zatrudnienie znalazło około 30 proc. uczestników programu. Darlène Frigo, pracująca jako doradczyni społeczna w ramach programu, zwraca uwagę, że sam ten wynik nie pokazuje całego problemu.
Wśród znalezionych form zatrudnienia są bowiem także niewielkie prace, umowy na czas określony oraz praca tymczasowa.
Frigo podkreśla również dużą aktywność osób poszukujących zatrudnienia. Niektórzy byli pracownicy mieli wysłać nawet około 100 CV. Mimo intensywnych poszukiwań często nie otrzymują żadnej odpowiedzi albo spotykają się z odmową.
Jednym z powodów tak trudnego powrotu na rynek pracy może być struktura wiekowa byłej załogi Cora. W przedsiębiorstwie pracowało wiele osób z bardzo długim stażem, w tym duża grupa pracowników mających ponad 55 lat.
Według Darlène Frigo osoby te mogą doświadczać dyskryminacji ze względu na wiek. Mimo gotowości do dalszej pracy i regularnego składania aplikacji mają spotykać się z sytuacjami, w których pracodawcy preferują młodszych kandydatów.
Dla ludzi, którzy przez dziesięciolecia pracowali w jednej firmie, konieczność ponownego wejścia na rynek pracy sama w sobie jest ogromną zmianą. Gdy dochodzi do tego bariera wieku, znalezienie stabilnego zatrudnienia staje się jeszcze trudniejsze.
Doradczyni wskazuje także na zmiany zachodzące na belgijskim rynku pracy. Jej zdaniem część pracodawców coraz częściej korzysta z bardziej elastycznych i mniej stabilnych form zatrudnienia, w tym tzw. flexi-jobs.
W ocenie Frigo może to ograniczać liczbę tradycyjnych ofert pracy dostępnych dla osób poszukujących stabilnego, pełnoetatowego zatrudnienia.
Dla byłych pracowników Cora oznacza to, że nawet znalezienie pracy nie zawsze jest równoznaczne z odzyskaniem bezpieczeństwa zawodowego, które mieli przed zamknięciem hipermarketu.
Część zwolnionych zdecydowała się całkowicie zmienić zawód. Teoretycznie szkolenia i przekwalifikowanie mogłyby otworzyć przed nimi nowe możliwości, jednak również ta droga nie jest pozbawiona problemów.
Według Darlène Frigo ograniczenie środków przeznaczanych na szkolenia sprawia, że dostęp do odpowiednich programów trwa obecnie dłużej. Dla osób, które chcą jak najszybciej wrócić do aktywności zawodowej, kolejne miesiące oczekiwania stają się dodatkowym źródłem stresu i niepewności.
Komórka ds. przekwalifikowania ma funkcjonować przez minimum kolejne cztery miesiące, choć możliwe jest przedłużenie jej działalności.
Cel pozostaje ambitny – pomoc wszystkim byłym pracownikom Cora w powrocie do zatrudnienia. Osoby zaangażowane w program podkreślają jednak, że potrzebują do tego odpowiednich narzędzi i możliwości kierowania uczestników na szkolenia.
Historia byłej załogi Cora w Châtelineau pokazuje, że zamknięcie dużego zakładu pracy nie kończy się wraz z opuszczeniem budynku przez ostatnich pracowników. Dla setek osób prawdziwe konsekwencje takiej decyzji mogą być odczuwalne jeszcze przez wiele miesięcy, szczególnie gdy po dziesięcioleciach stabilnego zatrudnienia muszą odnaleźć się na zupełnie innym rynku pracy.
Tak. Wszystkie artykuły redakcyjne, wiadomości i wywiady są dostępne bezpłatnie dla naszych czytelników. Naszą misją jest dostarczanie rzetelnej wiedzy bez barier.
Wystarczy skorzystać z zakładki „Kontakt”. Jeśli temat ma kluczowe znaczenie dla Polonii w Beneluksie, zajmiemy się nim niezwłocznie.
Tak. Oferujemy profesjonalne formaty takie jak artykuł sponsorowany oraz pakiety biznesowe. Przejdź do zakładki „Współpraca”, i skontaktuj się z redakcją Nowinki.
Artykuły redakcyjne są tworzone niezależnie przez nasz zespół i dotyczą faktów. Artykuły sponsorowane to płatne publikacje wspierające lokalny biznes.
Nasz newsletter wysyłamy raz w tygodniu. To syntetyczny raport zawierający najważniejsze wydarzenia, pozbawiony szumu z mediów społecznościowych.
Choć nasze główne operacje skupiają się wokół stolicy Europy (Brukseli), monitorujemy i raportujemy wydarzenia ważne dla Polaków w całym Beneluksie.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.