Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

Unia Europejska rozważa dalsze zaostrzenie wymagań dotyczących pozostałości niektórych pestycydów w produktach sprowadzanych spoza Wspólnoty. Celem jest ograniczenie sytuacji, w której europejscy rolnicy muszą przestrzegać zakazów dotyczących określonych środków ochrony roślin, podczas gdy importowana żywność może pochodzić z upraw wykorzystujących substancje niedopuszczone do stosowania w UE.
Zmiana ma więc wyrównać warunki konkurencji i jednocześnie ograniczyć obecność najbardziej niebezpiecznych substancji w sprowadzanej żywności. Ekonomiczne konsekwencje takiego rozwiązania mogą jednak zależeć przede wszystkim od tego, jak szybko producenci z państw trzecich będą w stanie dostosować swoje metody upraw.
Analiza Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej (JRC), opublikowana 11 sierpnia 2026 roku, pokazuje bardzo szeroki zakres możliwych rezultatów. Badacze przeanalizowali 18 substancji aktywnych niedopuszczonych w UE, które dotyczą 235 produktów i 86 państw eksportujących.
Największe emocje wzbudza liczba dotycząca kawy. W najbardziej restrykcyjnym scenariuszu modelowym jej cena dla europejskich konsumentów mogłaby wzrosnąć aż o 332 proc. W tym samym wariancie całkowity import produktów rolnych do Unii zmniejszyłby się o 41 proc., a ceny owoców cytrusowych wzrosłyby o ponad 80 proc.
Nie oznacza to jednak, że JRC przewiduje właśnie taką skalę podwyżek.
Ten wariant zakłada bowiem brak dostosowania producentów z państw trzecich. Innymi słowy, eksporterzy korzystający z objętych ograniczeniami substancji nie zmienialiby sposobu produkcji i w konsekwencji traciliby dostęp do europejskiego rynku.
Autorzy analizy wyraźnie zaznaczają, że dokument nie jest pełną oceną skutków regulacji, a przedstawione rezultaty należy traktować jako zakres potencjalnych konsekwencji, a nie prognozę przyszłych cen.
JRC przeanalizowało również warianty, w których zagraniczni producenci zmieniają metody produkcji, aby nadal sprzedawać swoje towary w Europie.
Różnica jest ogromna. Przy częściowym dostosowaniu całkowity import rolny UE w modelu spada o około 8 proc., natomiast w wariancie zakładającym łatwiejszą adaptację – zaledwie o 0,4 proc.
W scenariuszu pośrednim wzrost ceny kawy wynosi około 6 proc., a cytrusów około 5,6 proc. W najłagodniejszym wariancie zmiany cen poszczególnych produktów pozostają poniżej 1 proc.
Ostateczny rachunek dla konsumentów będzie więc w dużej mierze zależał od tego, czy producenci spoza UE znajdą alternatywne środki ochrony roślin oraz jak kosztowna okaże się taka transformacja.
Spór ma również drugi wymiar. Rolnicy działający w UE od lat wskazują, że obowiązują ich wymagania środowiskowe i ograniczenia dotyczące środków ochrony roślin, których nie zawsze muszą przestrzegać ich konkurenci z innych części świata.
Jednym z rozważanych sposobów rozwiązania tego problemu jest stosowanie wobec importowanych produktów wymagań odpowiadających standardom obowiązującym producentów europejskich.
Założenie jest proste: substancje uznane w Europie za niedopuszczalne ze względów zdrowotnych lub środowiskowych nie powinny wracać na unijny rynek wraz z importowaną żywnością.
W praktyce wdrożenie takiej polityki oznaczałoby jednak konieczność zmian technologicznych w części gospodarstw poza Europą. JRC zwraca uwagę, że dla analizowanego przykładu cyprokonazolu dostępne są zatwierdzone w UE alternatywy, ale ich zastosowanie mogłoby zwiększyć koszty produkcji o około 20–40 proc.
Liczba 41 proc. również wymaga odpowiedniego kontekstu. Taki spadek całkowitego importu rolnego występuje w modelu JRC wyłącznie w wariancie, w którym dotknięte regulacjami przepływy handlowe całkowicie ustają.
Jeżeli producenci dostosują swoje praktyki, modelowany spadek zmniejsza się do 8 proc. lub nawet 0,4 proc.
Jednocześnie europejska produkcja rolna mogłaby częściowo zastąpić towary, które przestałyby napływać z zagranicy. Nie w każdej kategorii będzie to jednak równie łatwe.
Szczególnie istotne są produkty, których ze względu na warunki klimatyczne Europa nie produkuje w ilościach pozwalających zastąpić import. Kawa jest jednym z najbardziej oczywistych przykładów.
Analiza JRC pokazuje przede wszystkim, jak duże znaczenie dla przyszłych cen może mieć reakcja eksporterów.
Jeżeli producenci nie zmienią stosowanych środków i utracą dostęp do europejskiego rynku, zakłócenia w handlu mogą być bardzo poważne. Jeżeli natomiast dostosują produkcję do nowych standardów, wpływ regulacji na ceny może być wielokrotnie mniejszy.
Dlatego nagłówkowe 332 proc. nie powinno być odczytywane jako zapowiedź tego, że kawa w europejskich sklepach niebawem będzie kosztować ponad cztery razy więcej. To rezultat najbardziej ekstremalnego wariantu analizowanego przez badaczy.
Jednocześnie opracowanie JRC pokazuje, że zaostrzenie wymagań dotyczących importowanej żywności może wiązać się z realnymi kosztami. Ostateczna skala zmian będzie zależała od kształtu regulacji, produktów i substancji nimi objętych oraz – przede wszystkim – zdolności zagranicznych producentów do dostosowania się do europejskich standardów.
Tak. Wszystkie artykuły redakcyjne, wiadomości i wywiady są dostępne bezpłatnie dla naszych czytelników. Naszą misją jest dostarczanie rzetelnej wiedzy bez barier.
Wystarczy skorzystać z zakładki „Kontakt”. Jeśli temat ma kluczowe znaczenie dla Polonii w Beneluksie, zajmiemy się nim niezwłocznie.
Tak. Oferujemy profesjonalne formaty takie jak artykuł sponsorowany oraz pakiety biznesowe. Przejdź do zakładki „Współpraca”, i skontaktuj się z redakcją Nowinki.
Artykuły redakcyjne są tworzone niezależnie przez nasz zespół i dotyczą faktów. Artykuły sponsorowane to płatne publikacje wspierające lokalny biznes.
Nasz newsletter wysyłamy raz w tygodniu. To syntetyczny raport zawierający najważniejsze wydarzenia, pozbawiony szumu z mediów społecznościowych.
Choć nasze główne operacje skupiają się wokół stolicy Europy (Brukseli), monitorujemy i raportujemy wydarzenia ważne dla Polaków w całym Beneluksie.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.