Czy można „wymazać” chrzest? RODO zderza się z prawem Kościoła

‍

‍

‍

Czy europejskie przepisy o ochronie danych mogą doprowadzić do usunięcia informacji o chrzcie z kościelnych ksiąg? Sprawa, która trafiła przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, stawia naprzeciw siebie dwie odmienne zasady: prawo osoby do ochrony danych oraz prawo Kościoła do prowadzenia dokumentacji sakramentalnej.

‍

Rzeczniczka generalna TSUE Laila Medina uznała w opinii przedstawionej 1 października, że przewidziane w RODO prawo do usunięcia danych może co do zasady znaleźć zastosowanie również wobec danych osobowych zapisanych w księgach chrztów. Nie oznacza to jednak, że każda osoba może automatycznie zażądać całkowitego wykreślenia informacji o swoim chrzcie.

‍

Belgijska sprawa trafiła przed europejski Trybunał

‍

Sprawa C-12/25, określana jako Bisdom Gent, rozpoczęła się w Belgii. Mężczyzna ochrzczony w Kościele katolickim jako dziecko zażądał od diecezji Gandawy całkowitego usunięcia dotyczących go informacji z dokumentacji — zarówno papierowej, jak i cyfrowej.

‍

Diecezja odnotowała jego odejście z Kościoła, przekreślając dane, lecz pozostawiając je możliwe do odczytania. Mężczyzna zwrócił się następnie do belgijskiego organu ochrony danych, który nakazał diecezji ich usunięcie.

‍

Spór ostatecznie trafił do sądu, a ten zwrócił się do TSUE o wyjaśnienie, czy wynikające z RODO prawo do usunięcia danych może obejmować księgi chrztów oraz czy wystarczającym rozwiązaniem może być pozostawienie pierwotnego wpisu wraz z informacją, że dana osoba wystąpiła z Kościoła.

‍

Rzeczniczka generalna: RODO może mieć zastosowanie

‍

Według opinii Laili Mediny prawo do usunięcia danych może obejmować tego rodzaju dokumentację. Nie oznacza to jednak ustanowienia bezwarunkowego prawa do potocznie rozumianego „dechrztu”.

‍

Zdaniem rzeczniczki konieczne jest indywidualne wyważenie konkurujących ze sobą praw i interesów. Z jednej strony znajduje się autonomia instytucjonalna wspólnot religijnych oraz ich wolność religijna, obejmująca prowadzenie dokumentacji sakramentalnej. Z drugiej — prawo konkretnej osoby do prywatności i ochrony danych osobowych.

‍

Kluczowe jest również to, że nie zapadł jeszcze ostateczny wyrok TSUE. Stanowisko rzeczniczki generalnej ma pomóc sędziom przy rozpatrywaniu sprawy, ale samo nie jest orzeczeniem Trybunału. Stwierdzenie, że TSUE już zezwolił na „dechrzest” poprzez usuwanie wpisów, byłoby więc przedwczesne.

‍

Dla Kościoła księga chrztów nie jest listą członków

‍

Spór dotyka fundamentalnej różnicy pomiędzy świeckim rozumieniem przetwarzania danych a znaczeniem dokumentacji sakramentalnej w prawie kanonicznym.

‍

Z perspektywy Kościoła katolickiego księga chrztów nie jest zwykłą bazą aktualnych członków organizacji. Ma dokumentować wydarzenie, które rzeczywiście miało miejsce — udzielenie określonej osobie sakramentu chrztu.

‍

Watykan odniósł się do tej kwestii jeszcze przed opinią rzeczniczki generalnej. W nocie z 7 kwietnia 2025 roku, opublikowanej dziesięć dni później, Dykasteria ds. Tekstów Prawnych wskazała, że prawo kanoniczne zasadniczo nie przewiduje zmiany ani anulowania prawidłowo dokonanego wpisu w księdze chrztów. Wyjątkiem może być m.in. konieczność poprawienia błędu w zapisie.

‍

Wpis dokumentuje wydarzenie z przeszłości

‍

Kościelna argumentacja opiera się na rozróżnieniu między aktualnymi przekonaniami człowieka a faktem historycznym.

‍

Osoba ochrzczona może później odrzucić wiarę, wystąpić z Kościoła albo jednoznacznie zadeklarować, że nie chce być uznawana za jego członka. Taka decyzja może zostać odpowiednio odnotowana. Według stanowiska Kościoła nie zmienia ona jednak faktu, że chrzest został wcześniej udzielony.

‍

Dokumentacja ma również praktyczne znaczenie dla funkcjonowania Kościoła. Zgodnie z jego zasadami chrzest przyjmuje się tylko raz i stanowi on podstawę do przyjęcia kolejnych sakramentów. Księgi pozwalają więc ustalić, czy dana osoba została już ochrzczona, co może mieć znaczenie m.in. przed bierzmowaniem, zawarciem małżeństwa kościelnego czy przyjęciem święceń.

‍

Czy można nakazać usunięcie zapisu o fakcie historycznym?

‍

Właśnie dlatego belgijski spór może mieć znaczenie wykraczające poza indywidualny przypadek.

‍

RODO przewiduje w określonych sytuacjach możliwość żądania usunięcia danych osobowych. Kościół katolicki traktuje natomiast wpis w księdze chrztów jako świadectwo konkretnego wydarzenia sakramentalnego i historycznego, którego zaistnienie nie zależy od późniejszych decyzji ochrzczonej osoby.

‍

Z punktu widzenia doktryny katolickiej usunięcie wpisu z dokumentacji nie oznaczałoby zresztą anulowania samego chrztu. Kościół naucza, że sakrament ten pozostawia niezatarte znamię i nie może zostać cofnięty poprzez późniejszą rezygnację z wiary.

‍

Ostateczne słowo będzie należało do TSUE

‍

Europejscy sędziowie będą więc musieli rozstrzygnąć kwestię o znacznie szerszym znaczeniu niż samo prowadzenie parafialnych ksiąg: gdzie przebiega granica prawa do usunięcia danych, gdy zderza się ono z autonomią wspólnoty religijnej i jej prawem do dokumentowania dokonanych czynności sakramentalnych?

‍

Dla europejskich diecezji przyszły wyrok może mieć istotne konsekwencje dla sposobu prowadzenia archiwów i odpowiadania na żądania osób, które nie chcą już należeć do Kościoła.

‍

Za medialnym pojęciem „dechrztu” kryje się zatem poważniejszy konflikt dwóch porządków prawnych. Prawo europejskie musi określić zakres ochrony danych osobowych, podczas gdy Kościół stoi na stanowisku, że wpis o chrzcie dokumentuje wydarzenie historyczne i sakramentalne, którego nie można unieważnić poprzez wykreślenie informacji z księgi.

Ciekawostki

FAQ

Czy dostęp do portalu jest darmowy?

Icon

Jak mogę zgłosić temat lub wydarzenie?

Icon

Czy mogę opublikować artykuł o moich usługach?

Icon

Artykuł redakcyjny, a artykuł sponsorowany?

Icon

Jak często wysyłacie newsletter i co w nim znajdę?

Icon

Czy Nowinki obejmują tylko Belgię?

Icon

Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.

Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.