Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

© RTBF
Zabezpieczanie meczów piłkarskich i demonstracji, poszukiwanie osób zaginionych, patrole na nadmorskich wydmach czy budowanie kontaktu z mieszkańcami trudniejszych dzielnic — zakres zadań belgijskiej policji konnej jest znacznie szerszy, niż mogłoby się wydawać.
Podczas Open Days Policji Federalnej w Rebecq, odbywających się 5 i 6 września, dyrektor jednostki konnej Benoit Van Houtte opowiedział o jej codziennej pracy, rosnącym zapotrzebowaniu na patrole oraz zmianach zachodzących w samym zespole.
Jedną z nich widać szczególnie wyraźnie: kobiety zaczynają stanowić większość jednostki.
Belgijska kawaleria policyjna dysponuje obecnie około setką koni i podobną liczbą funkcjonariuszy. Jednostka może być kierowana do działań na terenie całego kraju na wniosek lokalnych szefów stref policyjnych.
Zainteresowanie jej wsparciem zdecydowanie przewyższa jednak dostępne możliwości.
Według Benoita Van Houtte'a liczba otrzymywanych próśb o interwencję jest około czterokrotnie większa niż liczba zadań, które jednostka może rzeczywiście zrealizować.
Policjanci konni wykonują zarówno zwykłe patrole, zazwyczaj w dwuosobowych zespołach, jak i uczestniczą w dużych operacjach związanych z utrzymaniem porządku publicznego.
Można ich spotkać podczas festiwali, spotkań piłkarskich, demonstracji czy europejskich szczytów.
Jednym z mniej oczywistych zadań jednostki są akcje poszukiwawcze. Policjanci konni mogą być wykorzystywani podczas poszukiwań osób zaginionych, jak miało to miejsce niedawno w przypadku Bryana i Tyméo w Onhaye.
Nie każda taka operacja wiąże się jednak z równie dramatycznymi okolicznościami. Jednostka może zostać wezwana również wtedy, gdy trzeba odnaleźć zdezorientowaną osobę, która zgubiła się na przykład w lesie.
Kluczowe znaczenie ma to, czy obecność konia daje funkcjonariuszom rzeczywistą przewagę w danym terenie.
Dlatego patrole pojawiają się między innymi w parkach, kompleksach leśnych oraz na belgijskim wybrzeżu.
Obecnie policja konna jest szczególnie aktywna na nadmorskich wydmach. Jednym z celów tych działań jest przeciwdziałanie handlowi i przemytowi ludzi.
Według szefa jednostki patrole monitorują miejsca, w których mogą gromadzić się migranci próbujący przedostać się do Wielkiej Brytanii. Policjanci mają wykrywać niebezpieczne sytuacje oraz, gdy jest to możliwe, zatrzymywać osoby organizujące nielegalny transport.
W takim terenie przewaga konia staje się szczególnie widoczna.
Poruszanie się pieszo po miękkim piasku jest powolne i wyczerpujące. Koń pozwala funkcjonariuszowi szybciej pokonywać wydmy i skuteczniej obserwować większy obszar.
Użyteczność konnych patroli nie ogranicza się jednak do trudno dostępnego terenu. Zdaniem Benoita Van Houtte'a koń może być równie wartościowym narzędziem policyjnym w środku miasta — choć z zupełnie innego powodu. Chodzi o kontakt z mieszkańcami.
Koń naturalnie przyciąga uwagę i ułatwia rozpoczęcie rozmowy. Szef jednostki zauważa, że ludzie raczej nie podchodzą do policyjnego samochodu czy roweru tylko po to, by nawiązać kontakt z funkcjonariuszem. W przypadku konia sytuacja wygląda inaczej.
Mieszkańcy zatrzymują się, podchodzą do zwierzęcia i rozmawiają z policjantami.
Według dyrektora jednostki ten efekt jest zauważalny również w dzielnicach, w których relacje części mieszkańców z policją bywają napięte.
Van Houtte wskazuje, że nawet w miejscach, gdzie samochody policyjne mogą spotkać się z agresją czy obrzucaniem przedmiotami, pojawienie się konnego patrolu potrafi wywołać zupełnie inną reakcję.
Do funkcjonariuszy wychodzą mieszkańcy, rodzice czy osoby wracające z pracy. Koń staje się w takich sytuacjach swego rodzaju pomostem pomiędzy mundurem a lokalną społecznością.
To sprawia, że jednostka może pełnić nie tylko funkcję operacyjną, lecz także wspierać policję bliskości.
Zmienia się również struktura samej jednostki. Jak podkreśla Benoit Van Houtte, mówiąc dziś o przyszłości zawodu policjanta konnego, coraz częściej należałoby używać również żeńskiej formy.
Kobiety stopniowo stają się bowiem większością w belgijskiej jednostce konnej.
Przy zapotrzebowaniu na jej pracę czterokrotnie przekraczającym obecne możliwości trudno mówić o formacji, która traci znaczenie. Zdaniem jej dyrektora jest wręcz przeciwnie — służba w siodle pozostaje zawodem z przyszłością.
Nowoczesna policja może korzystać z samochodów, motocykli, dronów i zaawansowanych systemów monitoringu, ale w niektórych sytuacjach przewagę wciąż daje rozwiązanie znane od stuleci: funkcjonariusz na koniu.
Tak. Wszystkie artykuły redakcyjne, wiadomości i wywiady są dostępne bezpłatnie dla naszych czytelników. Naszą misją jest dostarczanie rzetelnej wiedzy bez barier.
Wystarczy skorzystać z zakładki „Kontakt”. Jeśli temat ma kluczowe znaczenie dla Polonii w Beneluksie, zajmiemy się nim niezwłocznie.
Tak. Oferujemy profesjonalne formaty takie jak artykuł sponsorowany oraz pakiety biznesowe. Przejdź do zakładki „Współpraca”, i skontaktuj się z redakcją Nowinki.
Artykuły redakcyjne są tworzone niezależnie przez nasz zespół i dotyczą faktów. Artykuły sponsorowane to płatne publikacje wspierające lokalny biznes.
Nasz newsletter wysyłamy raz w tygodniu. To syntetyczny raport zawierający najważniejsze wydarzenia, pozbawiony szumu z mediów społecznościowych.
Choć nasze główne operacje skupiają się wokół stolicy Europy (Brukseli), monitorujemy i raportujemy wydarzenia ważne dla Polaków w całym Beneluksie.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.