Chwile grozy w belgijskim tramwaju! Drzwi przytrzasnęły płaszcz, a pojazd ruszył z pasażerem na zewnątrz

‍

‍

‍

Chwile grozy przeżył pasażer tramwaju w belgijskim Liège. Podczas wysiadania fragment jego długiego płaszcza został przytrzaśnięty przez zamykające się drzwi. Tramwaj ruszył, ciągnąc mężczyznę przez kilka metrów. Dopiero krzyki świadków zaalarmowały motorniczego, który zatrzymał pojazd. Na szczęście pasażer nie odniósł obrażeń. Operator transportu publicznego LETEC przeanalizował zdarzenie i wyjaśnił, dlaczego systemy bezpieczeństwa nie zareagowały.

‍

Chciał wysiąść z tramwaju. Chwilę później znalazł się w niebezpieczeństwie

‍

Do niebezpiecznego incydentu doszło w miniony weekend w Liège, na wschodzie Belgii.

‍

Jeden z pasażerów opuszczał tramwaj, gdy fragment jego długiego płaszcza niespodziewanie znalazł się między zamykającymi się drzwiami. Mężczyzna zdążył wysiąść, jednak część ubrania pozostała uwięziona wewnątrz pojazdu. Tramwaj ruszył, nie wykrywając zagrożenia. Pasażer został pociągnięty przez poruszający się skład i był ciągnięty przez kilka metrów. Sytuacja mogła zakończyć się poważnymi obrażeniami.

‍

Krzyki pasażerów i przechodniów uratowały sytuację

‍

Zagrożenie zauważyły osoby znajdujące się w tramwaju oraz przechodnie obserwujący zdarzenie.

‍

Świadkowie zaczęli krzyczeć, próbując zwrócić uwagę motorniczego na to, co działo się przy drzwiach pojazdu. Dopiero ich reakcja zaalarmowała prowadzącego tramwaj, który zatrzymał skład.

Na szczęście mężczyzna nie został ranny.

‍

Na miejsce zaproponowano wezwanie karetki pogotowia, jednak pasażer odmówił skorzystania z pomocy medycznej.

‍

Mimo szczęśliwego zakończenia sytuacja wzbudziła poważne pytania dotyczące bezpieczeństwa podróżnych oraz skuteczności systemów zabezpieczających drzwi tramwajów.

‍

„Nie miałem możliwości tego zobaczyć” – wyjaśnienia motorniczego

‍

Po zatrzymaniu pojazdu pasażer zwrócił się do motorniczego z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego tramwaj ruszył, mimo że jego ubranie zostało przytrzaśnięte.

‍

Według relacji poszkodowanego prowadzący miał odpowiedzieć, że nie dysponował widokiem pozwalającym zauważyć, co wydarzyło się przy drzwiach.

‍

Ta odpowiedź skłoniła pasażera do zainteresowania się działaniem systemów bezpieczeństwa wykorzystywanych w tramwajach.

‍

Sprawa trafiła również do operatora transportu publicznego LETEC, który przeprowadził analizę zdarzenia.

‍

LETEC wyjaśnia: System bezpieczeństwa nie wykrył cienkiego materiału

‍

Przedstawiciele LETEC poinformowali, że incydent został szczegółowo przeanalizowany na podstawie raportu motorniczego oraz nagrań z kamer monitoringu.

‍

Jak wyjaśnia przewoźnik, tramwaje wyposażone są w system zabezpieczający, który powinien uniemożliwiać ruszenie pojazdu, jeśli podczas zamykania drzwi wykryta zostanie przeszkoda.

‍

W tym przypadku zabezpieczenie nie zadziałało w oczekiwany przez pasażera sposób. Powodem była prawdopodobnie niewielka grubość materiału.

‍

Fragment płaszcza był na tyle cienki, że czujniki zamontowane w drzwiach mogły go nie wykryć. W rezultacie system nie zarejestrował przeszkody, a tramwaj mógł rozpocząć jazdę.

‍

Dlaczego motorniczy nie zauważył pasażera?

‍

Operator odniósł się również do kwestii widoczności z kabiny prowadzącego.

‍

Tramwaje wyposażone są w kamery umożliwiające obserwację przestrzeni wokół pojazdu, jednak ich pole widzenia ma określone ograniczenia.

‍

Według LETEC obraz z kamer nie zawsze pozwala dostrzec cienki fragment ubrania przytrzaśnięty w drzwiach. Oznacza to, że motorniczy mógł nie zauważyć zagrożenia, mimo korzystania z dostępnych systemów obserwacji.

Po przeanalizowaniu nagrań i raportu przewoźnik uznał, że w tym przypadku nie doszło ani do awarii technicznej, ani do błędu człowieka.

‍

Przedstawiciele LETEC określili zdarzenie jako niefortunny zbieg okoliczności.

‍

Przewoźnik zapowiada działania zapobiegawcze

‍

Choć analiza operatora nie wykazała nieprawidłowości technicznych ani uchybień ze strony motorniczego, LETEC zdecydował się wykorzystać incydent do poprawy działań prewencyjnych.

‍

Informacje o zdarzeniu zostały przekazane zespołom odpowiedzialnym za szkolenie prowadzących tramwaje.

‍

Przypadek ma posłużyć jako przykład sytuacji, na które motorniczowie powinni zwracać szczególną uwagę podczas zamykania drzwi i rozpoczynania jazdy.

‍

Operator zamierza również uwzględnić podobne zagrożenia w komunikatach edukacyjnych kierowanych do pasażerów.

‍

Celem jest zwiększenie świadomości ryzyka związanego z przytrzaśnięciem elementów odzieży lub innych przedmiotów przez drzwi pojazdu.

‍

Kilka sekund nieuwagi może doprowadzić do tragedii

‍

Zdarzenie w Liège pokazuje, że nawet nowoczesne systemy bezpieczeństwa nie są w stanie wyeliminować wszystkich możliwych zagrożeń.

‍

Szczególną ostrożność należy zachować podczas wsiadania i wysiadania z tramwajów, autobusów oraz innych pojazdów wyposażonych w automatycznie zamykające się drzwi. Długie płaszcze, szaliki, paski toreb czy luźne elementy odzieży mogą zostać przypadkowo przytrzaśnięte.

‍

Warto upewnić się, że wszystkie części ubrania oraz przewożone przedmioty znalazły się poza zasięgiem zamykających się drzwi.

‍

W przypadku pasażera z Liège wszystko zakończyło się bez obrażeń. Jednak kilka metrów przejechanych przez tramwaj z człowiekiem ciągniętym za przytrzaśnięty płaszcz pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć pozornie drobny incydent.

Ciekawostki

FAQ

Czy dostęp do portalu jest darmowy?

Icon

Jak mogę zgłosić temat lub wydarzenie?

Icon

Czy mogę opublikować artykuł o moich usługach?

Icon

Artykuł redakcyjny, a artykuł sponsorowany?

Icon

Jak często wysyłacie newsletter i co w nim znajdę?

Icon

Czy Nowinki obejmują tylko Belgię?

Icon

Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.

Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.