Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

Codzienne dojazdy do pracy zajmują Belgom coraz więcej czasu. Po raz pierwszy średnia przekroczyła godzinę i wynosi obecnie 61 minut dziennie. To najwyższy wynik wśród państw objętych najnowszym badaniem firmy HR SD Worx.
Badanie przeprowadzono w 2026 roku wśród około 16,5 tys. pracowników w 15 krajach europejskich oraz Wielkiej Brytanii. Średnia dla wszystkich badanych państw wyniosła 48 minut dziennie. Za Belgią znalazły się Szwecja z wynikiem 57 minut oraz Irlandia — 56 minut. Znacznie krócej podróżują do pracy mieszkańcy Słowenii i Włoch, gdzie średnie wynoszą odpowiednio 32 i 35 minut.
Problem staje się jeszcze bardziej widoczny w przypadku osób dojeżdżających na bardzo duże odległości. 13 proc. belgijskich pracowników spędza w drodze co najmniej dwie godziny dziennie, wobec międzynarodowej średniej wynoszącej 8 proc.
Belgia wyróżnia się również liczbą osób pokonujących ogromne dystanse. Około 14 proc. pracowników przejeżdża w związku z pracą ponad 120 kilometrów dziennie. Większy odsetek odnotowano jedynie w Holandii — 15 proc. W Szwecji jest to 10 proc.
Zdaniem Hajo Beeckmana, eksperta ds. mobilności VRT NWS, jednym z podstawowych powodów tak długich podróży jest specyficzna struktura przestrzenna Belgii.
Mieszkańcy są rozproszeni po wielu mniejszych miejscowościach i obszarach podmiejskich, podczas gdy duża część zatrudnienia koncentruje się w najważniejszych ośrodkach gospodarczych. Należą do nich między innymi Bruksela oraz portowe i przemysłowe regiony Antwerpii, Gandawy czy Zeebrugge.
W efekcie ogromna liczba osób korzysta każdego dnia z tych samych głównych dróg i autostrad. Korki dodatkowo wydłużają już i tak długie podróże.
Znaczenie ma również przywiązanie Belgów do miejsca zamieszkania. Według Beeckmana są oni mniej skłonni niż mieszkańcy niektórych innych krajów europejskich do przeprowadzki z powodu nowej pracy. Wysoki poziom własności nieruchomości, szczególnie we Flandrii, może dodatkowo ograniczać mobilność mieszkaniową.
Dzisiejszy model przemieszczania się pomiędzy domem a pracą nie pojawił się przypadkiem. Jego korzenie sięgają XIX wieku.
W 1869 roku w Belgii wprowadzono tanie bilety kolejowe przeznaczone dla robotników. Rozwiązanie miało umożliwić mieszkańcom wsi podejmowanie pracy w rozwijających się ośrodkach przemysłowych bez konieczności przenoszenia się do miasta. W kolejnych dekadach specjalne pociągi robotnicze stały się ważnym elementem belgijskiego rynku pracy. Około 1900 roku z robotniczych abonamentów kolejowych korzystał już mniej więcej co piąty pracownik przemysłu.
Polityka ta miała wymiar zarówno gospodarczy, społeczny, jak i polityczny. Badania historyczne wskazują, że wśród jej celów znajdowały się ułatwienie mieszkańcom wsi dostępu do lepiej płatnych miejsc pracy, ograniczenie gwałtownej urbanizacji oraz — w ówczesnych realiach politycznych — zahamowanie wzrostu wpływów ruchu socjalistycznego poprzez utrzymywanie części robotników poza dużymi skupiskami miejskimi.
Skutki tamtych decyzji infrastrukturalnych są widoczne do dziś: w Belgii od pokoleń normalne jest mieszkanie w znacznej odległości od miejsca zatrudnienia.
Co ciekawe, długie podróże nie zawsze są przez Belgów postrzegane jako coś wyjątkowego. Według przedstawionych danych 34 proc. belgijskich pracowników uważa, że dojazdy pochłaniają znaczącą część ich czasu.
To tylko nieznacznie więcej niż średnia dla wszystkich badanych państw, wynosząca 32 proc.
Może to sugerować, że wieloletnia kultura dojazdów sprawiła, iż dla wielu mieszkańców kraju czas spędzony każdego dnia między domem a miejscem zatrudnienia stał się po prostu jednym z elementów życia zawodowego.
Teoretycznie alternatywą dla samochodu mogłaby być kolej. W praktyce jej atrakcyjność zależy jednak w dużym stopniu od miejsca zamieszkania i dostępności bezpośrednich połączeń.
Problem dotyczy szczególnie mieszkańców terenów wiejskich i mniejszych miejscowości. Konieczność przesiadek oraz dojazdu do stacji może sprawić, że przewaga czasowa transportu publicznego szybko znika.
Znajduje to odzwierciedlenie w ocenach samych pracowników. Według danych przytoczonych w badaniu tylko 25 proc. kobiet i 28 proc. mężczyzn w Belgii uważa transport publiczny za praktyczny, niezawodny i łatwo dostępny. Dla wszystkich analizowanych państw średnia wynosi 36 proc.
Badanie ujawniło również wyraźne różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami.
Belgijscy mężczyźni spędzają na dojazdach średnio 65 minut dziennie, podczas gdy kobiety — 56 minut. Mężczyźni znacznie częściej pokonują także bardzo duże odległości. Ponad 100 kilometrów dziennie przejeżdża 23 proc. z nich, w porównaniu z 12 proc. kobiet.
Kobiety częściej mieszkają bliżej miejsca zatrudnienia i deklarują niższą akceptowalną długość podróży. Według przedstawionych danych granica ta wynosi średnio 47 minut wśród kobiet i 67 minut wśród mężczyzn.
Różnica widoczna jest również w podejściu do pracy zdalnej. Chęć częstszej pracy z domu deklaruje 35 proc. kobiet i 28 proc. mężczyzn.
Mimo rekordowo długich dojazdów Belgia jako całość nie wyróżnia się jednak szczególnie wysokim udziałem osób pracujących zdalnie. Około 14 proc. badanych nie dojeżdża do miejsca pracy lub robi to nieregularnie — wynik ten pozostaje zbliżony do poziomu obserwowanego w innych badanych krajach.
Tak. Wszystkie artykuły redakcyjne, wiadomości i wywiady są dostępne bezpłatnie dla naszych czytelników. Naszą misją jest dostarczanie rzetelnej wiedzy bez barier.
Wystarczy skorzystać z zakładki „Kontakt”. Jeśli temat ma kluczowe znaczenie dla Polonii w Beneluksie, zajmiemy się nim niezwłocznie.
Tak. Oferujemy profesjonalne formaty takie jak artykuł sponsorowany oraz pakiety biznesowe. Przejdź do zakładki „Współpraca”, i skontaktuj się z redakcją Nowinki.
Artykuły redakcyjne są tworzone niezależnie przez nasz zespół i dotyczą faktów. Artykuły sponsorowane to płatne publikacje wspierające lokalny biznes.
Nasz newsletter wysyłamy raz w tygodniu. To syntetyczny raport zawierający najważniejsze wydarzenia, pozbawiony szumu z mediów społecznościowych.
Choć nasze główne operacje skupiają się wokół stolicy Europy (Brukseli), monitorujemy i raportujemy wydarzenia ważne dla Polaków w całym Beneluksie.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.