Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

© Rob Engelaar /ANP
Holenderska policja znalazła kilka sztuk broni podczas szeroko zakrojonych przeszukań w Overasselt i jego okolicach. Niewielka miejscowość w prowincji Geldria znalazła się w centrum poważnego śledztwa po bezprecedensowym ataku z udziałem kilkudziesięciu uzbrojonych i zamaskowanych mężczyzn.
Broń odnajdywano zarówno na obszarze objętym policyjnymi poszukiwaniami, jak i poza nim. W środę w pobliskim Wijchen funkcjonariusze trafili na kolejne egzemplarze dzięki zgłoszeniu jednego z mieszkańców. Wszystkie zabezpieczone przedmioty są obecnie badane pod kątem ewentualnego związku z wtorkową strzelaniną.
Do dramatycznych wydarzeń doszło we wtorek 1 września około godziny 4:00 rano.
Policja została wezwana w związku ze zgłoszeniem dotyczącym napadu na posesję przy Ewijkseweg. Nagrania z monitoringu opublikowane później przez holenderskie media pokazały dużą grupę zamaskowanych osób przemieszczających się w pobliżu budynku. Część z nich była uzbrojona w broń wyglądającą na automatyczną.
W wyniku przemocy zginął 51-letni ochroniarz z Wijchen, a dwóch policjantów zostało rannych. Według policji grupa otworzyła ogień również w kierunku funkcjonariuszy przybyłych na miejsce.
Pierwszego dnia operacji policja zatrzymała 34 osoby. W nocy z wtorku na środę doszło do kolejnego zatrzymania, co zwiększyło liczbę podejrzanych do 35.
Wśród zatrzymanych znajdują się osoby pochodzące m.in. z Holandii, Belgii, Francji i Algierii. Śledczy nie ujawniają jeszcze szczegółowej roli poszczególnych podejrzanych.
Policja określa wydarzenia jako rezultat trwającego od dłuższego czasu konfliktu. Minister sprawiedliwości David van Weel mówił o skali przemocy niespotykanej dotychczas w Holandii i wskazywał, że śledztwo może dotyczyć międzynarodowych środowisk przestępczych związanych z handlem narkotykami.
Posesja przy Ewijkseweg, która była celem uzbrojonej grupy, została decyzją władz zamknięta na rok.
Policja zakończyła już szczegółowe przeszukanie samego budynku oraz działania specjalnych jednostek w bezpośrednim otoczeniu, ale śledztwo w regionie będzie kontynuowane w kolejnych dniach.
Mieszkańców wcześniej proszono o pozostawanie w domach podczas policyjnej obławy. Nakaz został później zniesiony, gdy służby uznały, że nie ma przesłanek wskazujących, iż kolejni podejrzani ukrywają się jeszcze w miejscowości.
Adres będący celem wtorkowego ataku jest znany holenderskim służbom z wcześniejszych incydentów.
Według holenderskich mediów po pożarze w 2019 roku odkryto tam laboratorium narkotykowe. W ubiegłym roku posesja miała zostać również ostrzelana z broni typu AK-47.
To właśnie wcześniejsza historia tego miejsca jest jednym z powodów, dla których śledczy analizują możliwość, że brutalny atak miał związek ze środowiskiem zorganizowanej przestępczości narkotykowej.
Dodatkowym elementem śledztwa jest film, który pojawił się w mediach społecznościowych. Widać na nim zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn grożących jednemu z mieszkańców atakowanej posesji — Janowi G. Jr.
Na nagraniu mężczyzna zostaje oskarżony o udział w zniknięciu dużej partii kokainy. Autorzy filmu kierują pod jego adresem oraz pod adresem jego bliskich poważne groźby.
Policja bada autentyczność materiału. Według NOS nagranie zawiera szczegóły, które wcześniej nie były publicznie znane, jednak nie zostało jeszcze ostatecznie potwierdzone, że film ma bezpośredni związek z atakiem w Overasselt.
Holenderskie media informują również o domniemanych kontaktach Jana G. Jr z Josem „Bolle Jos” Leijdekkers'em, poszukiwanym w Holandii i Belgii w związku z przestępczością narkotykową i innymi zarzutami.
Media łączą Leijdekkersa z dużymi operacjami przemytu kokainy. Jednocześnie jego prawnicy zdecydowanie zaprzeczyli, jakoby ich klient miał jakikolwiek udział w wydarzeniach w Overasselt, i nazwali kierowane wobec niego oskarżenia bezpodstawnymi.
Dlatego ewentualny związek pomiędzy wtorkowym atakiem, zaginioną partią narkotyków i Leijdekkersem pozostaje na obecnym etapie hipotezą pojawiającą się w przekazach medialnych, a nie ustalonym faktem.
Mimo zakończenia najintensywniejszych przeszukań policja podkreśla, że dochodzenie jest dalekie od końca.
Funkcjonariusze nadal analizują zabezpieczoną broń, ślady z miejsca zdarzenia, nagrania oraz zeznania świadków. Mieszkańcy Overasselt i okolic zostali poproszeni o zgłaszanie wszelkich podejrzanych przedmiotów, które mogły zostać porzucone przez uczestników ataku.
Jednym z najważniejszych pytań pozostaje, co dokładnie doprowadziło do pojawienia się w spokojnej holenderskiej miejscowości grupy kilkudziesięciu uzbrojonych ludzi i kto zorganizował całą operację.
Tak. Wszystkie artykuły redakcyjne, wiadomości i wywiady są dostępne bezpłatnie dla naszych czytelników. Naszą misją jest dostarczanie rzetelnej wiedzy bez barier.
Wystarczy skorzystać z zakładki „Kontakt”. Jeśli temat ma kluczowe znaczenie dla Polonii w Beneluksie, zajmiemy się nim niezwłocznie.
Tak. Oferujemy profesjonalne formaty takie jak artykuł sponsorowany oraz pakiety biznesowe. Przejdź do zakładki „Współpraca”, i skontaktuj się z redakcją Nowinki.
Artykuły redakcyjne są tworzone niezależnie przez nasz zespół i dotyczą faktów. Artykuły sponsorowane to płatne publikacje wspierające lokalny biznes.
Nasz newsletter wysyłamy raz w tygodniu. To syntetyczny raport zawierający najważniejsze wydarzenia, pozbawiony szumu z mediów społecznościowych.
Choć nasze główne operacje skupiają się wokół stolicy Europy (Brukseli), monitorujemy i raportujemy wydarzenia ważne dla Polaków w całym Beneluksie.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.