Co dalej z polskimi mszami w Genk? Ksiądz Adam zakończył swoją posługę

Dla polskiej społeczności w belgijskiej Limburgii była to wyjątkowo emocjonalna niedziela. Ksiądz Adam odprawił w Genk swoją ostatnią mszę, żegnając się z wiernymi, dla których przez lata był nie tylko duchownym, ale także ważną częścią lokalnej polskiej wspólnoty.

W pożegnaniu uczestniczyli parafianie oraz przedstawiciele lokalnych władz i innych społeczności mieszkających w regionie. Teraz pojawia się ważne pytanie o przyszłość polskojęzycznych nabożeństw w Genk.

Poszukiwany jest duchowny, który mógłby kontynuować posługę i odprawiać msze częściowo po polsku, a częściowo po niderlandzku.

Ostatnia msza księdza Adama w Genk

W niedzielę polscy wierni z Limburgii spotkali się na ostatniej mszy odprawianej przez księdza Adama.

Dla wielu osób nie było to zwyczajne zakończenie posługi duchownego. Ksiądz przez swoją obecność stał się częścią społeczności, która dla wielu Polaków mieszkających poza ojczyzną pełni znacznie szerszą rolę niż tylko religijna.

Pożegnaniu towarzyszyły silne emocje.

Jedna z parafianek, Gosia, podkreśliła, że społeczność traci nie tylko cenionego księdza, ale również przyjaciela i członka swojej polskiej rodziny w Limburgii.

Jak obrazowo powiedziała, wierni nie mieli tego dnia łez w oczach, ale „łzy w sercu”.

Burmistrz Genk uczestniczył w pożegnaniu

W ostatniej mszy księdza Adama uczestniczyli także przedstawiciele lokalnych władz.

Na miejscu pojawił się burmistrz Genk Wim Dries, a także Harun Solak, członek władz miejskich.

W pożegnaniu uczestniczył również Mario Gaurino z włoskiego Komitetu, co pokazało, że wydarzenie miało znaczenie wykraczające poza samą polską wspólnotę.

Obecność przedstawicieli różnych środowisk podkreśliła rolę, jaką lokalne wspólnoty narodowe i religijne odgrywają w wielokulturowym Genk.

Co dalej z polskimi mszami?

Odejście księdza Adama oznacza dla polskiej społeczności konieczność znalezienia rozwiązania, które pozwoli kontynuować nabożeństwa dostępne dla polskojęzycznych wiernych.

Trwają poszukiwania belgijskiego księdza, który mógłby odprawiać msze częściowo w języku niderlandzkim, a częściowo po polsku.

Takie rozwiązanie pozwoliłoby zachować polski element nabożeństw, jednocześnie mocniej łącząc wspólnotę z lokalnym Kościołem.

Dla części wiernych język ma tutaj szczególne znaczenie. Możliwość uczestniczenia w nabożeństwie po polsku pozwala podtrzymywać więź z kulturą i tradycjami kraju pochodzenia.

Polska społeczność w Limburgii czeka na wizytę konsula

Jesień przyniesie również kolejne ważne wydarzenie dla lokalnej społeczności.

Zapowiedziana została wizyta polskiego konsula, który ma spotkać się ze wspólnotą w Limburgii.

Szczegóły spotkania nie zostały jeszcze przedstawione, jednak wizyta będzie okazją do rozmowy o sytuacji Polaków mieszkających w regionie.

Koniec jednego rozdziału

Ostatnia msza księdza Adama zamyka ważny etap dla części polskiej społeczności w Limburgii.

Słowa wypowiedziane podczas pożegnania pokazują, że jego rola nie ograniczała się jedynie do odprawiania nabożeństw.

Dla wielu wiernych był człowiekiem, który pomagał tworzyć wspólnotę i dawał poczucie więzi z Polską tysiące kilometrów od rodzinnych stron.

Teraz przed społecznością stoi zadanie znalezienia następcy i wypracowania nowej formuły polskojęzycznych nabożeństw.

Jedno jest jednak pewne – ksiądz Adam opuszcza Genk jako ktoś znacznie więcej niż tylko duchowny. Dla wielu miejscowych Polaków odchodzi przyjaciel i członek ich belgijsko-polskiej rodziny.

Ciekawostki

FAQ

Czy dostęp do portalu jest darmowy?

Icon

Jak mogę zgłosić temat lub wydarzenie?

Icon

Czy mogę opublikować artykuł o moich usługach?

Icon

Artykuł redakcyjny, a artykuł sponsorowany?

Icon

Jak często wysyłacie newsletter i co w nim znajdę?

Icon

Czy Nowinki obejmują tylko Belgię?

Icon

Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.

Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.