Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

Bruksela ma wiele muzeów, ale jedno z nich pozwala w ciągu jednej wizyty odbyć podróż przez kontynenty i tysiące lat historii. Musée des Instruments de Musique, znane jako MIM, posiada kolekcję liczącą ponad 10 tys. obiektów, wśród których znajdują się instrumenty z różnych części świata i niemal wszystkich epok.
Tego lata jest jeszcze jeden powód, by zajrzeć do środka. Muzeum przygotowało specjalną rodzinną atrakcję, dzięki której najmłodsi mogą odkrywać historię muzyki poprzez zabawę.
Géry Dumoulin, konserwator MIM, wskazuje trzy elementy, które szczególnie wyróżniają brukselską placówkę.
Pierwszym argumentem jest sama skala kolekcji. Według Géry'ego Dumoulina MIM należy pod względem liczby zgromadzonych eksponatów do najlepiej wyposażonych muzeów tego typu.
Zbiory przekraczają 10 tys. obiektów.
Nie chodzi jednak wyłącznie o imponującą liczbę. Siłą kolekcji jest przede wszystkim jej różnorodność.
Historia muzeum sięga 1877 roku i od samego początku gromadzono tutaj bardzo odmienne instrumenty pochodzące z wielu części świata. Dzięki temu kolekcja nie ogranicza się do jednego okresu historycznego, regionu czy konkretnej tradycji muzycznej.
Zwiedzający mogą zobaczyć, jak różne kultury tworzyły instrumenty, w jaki sposób zmieniały się ich formy oraz jak rozwijały się techniki wydobywania dźwięku.
To właśnie szeroki przekrój zbiorów sprawił, że MIM bywa przez miłośników muzyki wymieniane wśród najciekawszych muzeów instrumentów na świecie.
MIM pozwala podróżować nie tylko po mapie świata, ale również w czasie — i to znacznie dalej, niż można się spodziewać.
W ramach niedawnej reorganizacji historycznej części ekspozycji do kolekcji prezentowanej zwiedzającym włączono dwa niezwykłe prehistoryczne gwizdki.
Ich wiek szacowany jest na około 16 tys. lat, co oznacza, że pochodzą z końcowego okresu paleolitu.
Instrumenty wykonano z niewielkich kości paliczkowych. Jedna pochodzi od konia, druga od renifera.
To niewielkie przedmioty, ale ich znaczenie jest ogromne. Pokazują, że potrzeba tworzenia dźwięków i prostych instrumentów towarzyszyła ludziom na długo przed powstaniem współczesnych cywilizacji.
Dla odwiedzających oznacza to możliwość zobaczenia przedmiotów związanych z muzyką, których historia rozpoczęła się tysiące lat przed wynalezieniem pisma.
Trzecim argumentem przemawiającym za wakacyjną wizytą jest oferta przygotowana dla rodzin.
Tego lata MIM proponuje dzieciom zabawę pod nazwą „Vlieg la mouche”, której celem jest połączenie poznawania historii muzyki z interaktywnym zwiedzaniem.
Uczestnicy otrzymują zestaw kart, a następnie wyruszają na swego rodzaju muzealne poszukiwanie skarbów.
Zadania zachęcają najmłodszych do odnajdywania instrumentów, zwracania uwagi na ich kształty oraz odkrywania szczegółów, które podczas zwykłego przechodzenia pomiędzy gablotami mogłyby pozostać niezauważone.
Jak wyjaśnia Géry Dumoulin, podczas zabawy angażowane są różne zmysły.
Nie jest to jednak atrakcja przeznaczona wyłącznie dla dzieci. Koncepcja została pomyślana jako aktywność rodzinna, w której mogą uczestniczyć również rodzice.
MIM wyróżnia się tym, że instrumenty nie są tutaj wyłącznie przedmiotami związanymi ze sztuką. Stają się również świadectwem historii, technologii i kultur, które tworzyły je na przestrzeni tysięcy lat.
Od prostych gwizdków wykonanych z kości zwierząt kilkanaście tysięcy lat temu po znacznie bardziej skomplikowane konstrukcje z kolejnych epok — kolekcja pokazuje, jak długa jest historia ludzkiej fascynacji dźwiękiem.
Ponad 10 tys. obiektów sprawia przy tym, że trudno zobaczyć i zapamiętać wszystko podczas jednej wizyty.
Tego lata dodatkowym argumentem dla rodzin jest specjalna gra przygotowana dla najmłodszych. MIM może być więc zarówno przystankiem dla pasjonatów muzyki, jak i pomysłem na kulturalne wyjście z dziećmi podczas wakacji w Brukseli.
Tak. Wszystkie artykuły redakcyjne, wiadomości i wywiady są dostępne bezpłatnie dla naszych czytelników. Naszą misją jest dostarczanie rzetelnej wiedzy bez barier.
Wystarczy skorzystać z zakładki „Kontakt”. Jeśli temat ma kluczowe znaczenie dla Polonii w Beneluksie, zajmiemy się nim niezwłocznie.
Tak. Oferujemy profesjonalne formaty takie jak artykuł sponsorowany oraz pakiety biznesowe. Przejdź do zakładki „Współpraca”, i skontaktuj się z redakcją Nowinki.
Artykuły redakcyjne są tworzone niezależnie przez nasz zespół i dotyczą faktów. Artykuły sponsorowane to płatne publikacje wspierające lokalny biznes.
Nasz newsletter wysyłamy raz w tygodniu. To syntetyczny raport zawierający najważniejsze wydarzenia, pozbawiony szumu z mediów społecznościowych.
Choć nasze główne operacje skupiają się wokół stolicy Europy (Brukseli), monitorujemy i raportujemy wydarzenia ważne dla Polaków w całym Beneluksie.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.