Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

Płacz dziecka, alarm czy pracujący młot pneumatyczny to odgłosy, które większość ludzi uzna za nieprzyjemne. Ich częstotliwość, natężenie i inne właściwości akustyczne mogą naturalnie powodować dyskomfort.
Mizofonia działa jednak inaczej. U dotkniętych nią osób bardzo silną reakcję mogą wywołać dźwięki, które dla otoczenia są zupełnie zwyczajne: przeżuwanie, przełykanie, pociąganie nosem, oddychanie, stukanie palcami w stół czy charakterystyczne kliknięcie długopisu.
Reakcja może pojawić się niemal natychmiast i być trudna do opanowania. Nie chodzi przy tym wyłącznie o irytację czy wyjątkowo dobry słuch.
Mizofonię opisuje się jako obniżoną tolerancję na określone dźwięki lub związane z nimi bodźce. Mogą one uruchamiać intensywne reakcje emocjonalne, fizyczne i behawioralne.
Wśród nich wymienia się złość, obrzydzenie, lęk, panikę, napięcie mięśni, przyspieszone bicie serca czy silną potrzebę opuszczenia miejsca, w którym pojawił się dźwięk. Czasami występuje także przymus natychmiastowego przerwania źródła hałasu, a w rzadszych przypadkach mogą pojawić się agresywne reakcje słowne lub fizyczne.
Kluczowe jest to, że problemem zazwyczaj nie jest sama głośność.
Znaczenie mają rodzaj dźwięku, okoliczności jego wystąpienia, przypisywane mu znaczenie, a nawet osoba, która go wydaje. Ten sam odgłos przeżuwania może więc zostać zignorowany w jednej sytuacji, a w innej wywołać wyjątkowo silną reakcję.
W cięższych przypadkach konsekwencje mizofonii wykraczają daleko poza chwilowy dyskomfort.
Wspólny rodzinny posiłek, zajęcia na uczelni, praca w otwartym biurze, podróż komunikacją publiczną czy bliska relacja z drugą osobą mogą stać się źródłem przewlekłego napięcia.
Niektórzy reagują również na bodźce wizualne związane z drażniącym dźwiękiem. Sam widok osoby przeżuwającej jedzenie lub wykonującej powtarzalny ruch może wywołać podobną automatyczną reakcję. Zjawisko to określane jest jako misokinezja.
U osób z nasilonymi objawami długotrwały stres i ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu mogą również wiązać się z większym ryzykiem problemów lękowych oraz depresyjnych.
Badania wskazują ponadto na współwystępowanie mizofonii z różnymi zaburzeniami psychicznymi, między innymi zaburzeniami lękowymi, depresją, zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym (OCD) czy zespołem stresu pourazowego (PTSD). Samo współwystępowanie nie oznacza jednak, że jedno z tych zaburzeń jest bezpośrednią przyczyną mizofonii.
Badania wykorzystujące neuroobrazowanie sugerują, że u osób z mizofonią mogą występować różnice w aktywności i połączeniach pomiędzy obszarami mózgu uczestniczącymi w ocenie emocjonalnego znaczenia bodźców.
Mówiąc prościej, mózg może przypisywać określonym dźwiękom wyjątkowo wysoką rangę — traktując je jako bodźce wymagające natychmiastowej uwagi.
Towarzyszyć temu mogą reakcje autonomicznego układu nerwowego, takie jak przyspieszenie rytmu serca i oddechu czy zwiększona potliwość.
Naukowcy analizują również rolę obszarów odpowiedzialnych za kontrolę ruchu, zwłaszcza gdy dźwięk związany jest z czynnością wykonywaną przez inną osobę, na przykład żuciem lub oddychaniem.
Gdy obserwujemy lub słyszymy, jak ktoś wykonuje określoną czynność, nasz mózg może częściowo aktywować systemy ruchowe związane z wykonywaniem podobnego działania. Mechanizm ten bywa rozpatrywany w kontekście systemu neuronów lustrzanych.
Jedna z hipotez dotyczących mizofonii zakłada, że dźwięki związane z czynnościami takimi jak jedzenie czy oddychanie mogą wyjątkowo silnie angażować takie reprezentacje ruchowe.
W efekcie bodziec może być odbierany jako bardziej bezpośredni, natrętny i trudniejszy do zignorowania. To z kolei może zwiększać intensywność reakcji fizycznej oraz emocjonalnej.
Nie jest to jednak ostateczne wyjaśnienie przyczyn mizofonii. Mechanizmy tego zjawiska nadal są przedmiotem badań.
Mizofonię przez lata analizowano wraz z innymi problemami związanymi z obniżoną tolerancją na dźwięki. Istnieją jednak istotne różnice.
W przypadku hiperakuzji głównym problemem jest nadmierna wrażliwość na natężenie dźwięku. Odgłosy, które dla innych mają normalną głośność, mogą być odbierane jako wyjątkowo intensywne, a czasem nawet bolesne.
Fonofobia wiąże się natomiast przede wszystkim z lękiem przed określonymi dźwiękami.
W mizofonii centralnym elementem jest silna negatywna reakcja na konkretne bodźce. Jedna z badanych możliwości zakłada zaburzenie relacji między przetwarzaniem dźwięku a mechanizmami odpowiedzialnymi za emocje i reakcje fizjologiczne.
Niektórzy badacze proponowali klasyfikowanie mizofonii jako odrębnego zaburzenia psychiatrycznego, argumentując, że może powodować znaczące cierpienie, zachowania unikowe, złość, lęk oraz pogorszenie jakości życia.
Kwestia klasyfikacji pozostaje jednak przedmiotem dyskusji naukowej. Mizofonia nie funkcjonuje obecnie jako samodzielne zaburzenie w głównych międzynarodowych klasyfikacjach diagnostycznych, choć eksperci pracują nad dokładniejszym określeniem jej miejsca i kryteriów.
Coraz więcej badań wskazuje jednocześnie, że sprowadzanie całego zjawiska do „nadwrażliwości na dźwięki” jest zbyt dużym uproszczeniem.
Istotną wskazówką jest sposób, w jaki osoby z mizofonią reagują już po pojawieniu się dźwięku.
Dla większości ludzi stukanie długopisem, oddychanie czy przeżuwanie może szybko zniknąć w tle. U osoby z mizofonią, gdy bodziec przyciągnie uwagę, oderwanie się od niego może być znacznie trudniejsze.
Problem może więc obejmować nie tylko siłę początkowej reakcji, ale także zdolność do jej wygaszenia.
Przeniesienie uwagi na coś innego, zmniejszenie złości lub napięcia i powrót do spokojniejszego stanu emocjonalnego mogą wymagać znacznie więcej czasu.
To prowadzi badaczy do hipotezy, że mizofonia może być związana również z mechanizmami adaptacji oraz regulacji emocji.
Naukowcy badają między innymi związek mizofonii z elastycznością poznawczą i afektywną.
Pierwsza oznacza zdolność dostosowania sposobu myślenia do zmieniającej się sytuacji. Druga dotyczy umiejętności przekierowania uwagi i zmiany reakcji emocjonalnej, kiedy zmieniają się okoliczności.
Wyniki jednego z badań sugerują, że silniejsze objawy mizofonii mogą być powiązane z niższym poziomem obu rodzajów elastyczności.
W praktyce oznaczałoby to, że gdy drażniący dźwięk już przejmie uwagę, niektórym osobom trudniej jest przestać się na nim koncentrować, przypomnieć sobie, że druga osoba prawdopodobnie nie wydaje go celowo, zmienić interpretację sytuacji albo uspokoić emocje.
Ta koncepcja może również tłumaczyć, dlaczego u części osób reakcja utrzymuje się nawet po ustaniu bodźca.
Dźwięku już nie ma, ale napięcie, złość lub poczucie dyskomfortu pozostają. Człowiek może również wielokrotnie wracać myślami do wcześniejszej sytuacji.
Znaczenie mogą mieć także oczekiwania wobec zachowania innych. Jeżeli ktoś jest mocno przekonany, że bliska osoba nie powinna głośno przeżuwać, stukać palcami czy wydawać określonych odgłosów podczas oddychania, złamanie tej niepisanej zasady może dodatkowo wzmacniać reakcję.
Jedną z najbardziej interesujących cech mizofonii jest silne znaczenie kontekstu.
Ten sam odgłos może być tolerowany, gdy wydaje go zwierzę lub małe dziecko, a wywoływać znacznie większą reakcję, gdy jego źródłem jest osoba dorosła — szczególnie ktoś bliski.
To kieruje uwagę naukowców na sposób interpretowania zachowania innych ludzi.
Czy dany dźwięk jest odbierany jako niepotrzebny? Czy można było go uniknąć? Czy osoba wydaje go celowo? A może jej zachowanie zostaje odebrane jako brak szacunku?
Takie interpretacje mogą mieć wpływ na intensywność późniejszej reakcji.
W przyszłych badaniach większą rolę mogą odegrać zagadnienia związane z empatią oraz teorią umysłu, czyli zdolnością rozumienia intencji, przekonań i stanów psychicznych innych osób.
Obraz wyłaniający się z dotychczasowych badań jest więc bardziej złożony niż proste stwierdzenie, że ktoś „nie znosi określonych dźwięków”.
Mizofonia może obejmować współdziałanie mechanizmów odpowiedzialnych za uwagę, emocje, reakcje fizjologiczne, interpretowanie zachowania innych oraz zdolność do adaptowania się do sytuacji.
Lepsze poznanie tych procesów może w przyszłości pomóc zarówno w dokładniejszym określeniu klinicznego charakteru mizofonii, jak i w opracowywaniu skuteczniejszych sposobów wspierania osób, dla których najbardziej zwyczajne dźwięki codzienności stają się źródłem poważnego cierpienia.
Tak. Wszystkie artykuły redakcyjne, wiadomości i wywiady są dostępne bezpłatnie dla naszych czytelników. Naszą misją jest dostarczanie rzetelnej wiedzy bez barier.
Wystarczy skorzystać z zakładki „Kontakt”. Jeśli temat ma kluczowe znaczenie dla Polonii w Beneluksie, zajmiemy się nim niezwłocznie.
Tak. Oferujemy profesjonalne formaty takie jak artykuł sponsorowany oraz pakiety biznesowe. Przejdź do zakładki „Współpraca”, i skontaktuj się z redakcją Nowinki.
Artykuły redakcyjne są tworzone niezależnie przez nasz zespół i dotyczą faktów. Artykuły sponsorowane to płatne publikacje wspierające lokalny biznes.
Nasz newsletter wysyłamy raz w tygodniu. To syntetyczny raport zawierający najważniejsze wydarzenia, pozbawiony szumu z mediów społecznościowych.
Choć nasze główne operacje skupiają się wokół stolicy Europy (Brukseli), monitorujemy i raportujemy wydarzenia ważne dla Polaków w całym Beneluksie.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.