Narkobossowie zlecają zabójstwa zza krat. Brukselski prokurator bije na alarm

© Photo News: Julien Moinil

Bruksela mierzy się z kolejną falą przemocy związaną z handlem narkotykami. Prokurator Królewski w Brukseli Julien Moinil ostrzega, że przestępcze struktury nie tracą możliwości działania nawet po osadzeniu ich członków w więzieniach. Według niego tego lata podejrzany o zlecenie zabójstwa miał wydać polecenia bezpośrednio z celi.

Prokurator ponownie zaapelował do belgijskiego Ministerstwa Sprawiedliwości o skuteczne blokowanie sygnału telefonii komórkowej w celach, w których przebywają najważniejsi przedstawiciele narkotykowego półświatka.

Przypadkowi mieszkańcy stają się ofiarami

Podczas piątkowej konferencji prasowej Moinil przyznał, że jego obecne ostrzeżenia przypominają te, które formułował już rok wcześniej. Wówczas mówił, że w wyniku eskalacji przemocy „każdy może dostać kulę”. Jak podkreślił, późniejsze wydarzenia pokazały, że zagrożenie nie ogranicza się do osób związanych ze światem przestępczym.

11 kwietnia podczas strzelaniny przy rue Linné w Saint-Josse postrzelony został ojciec rodziny, wcześniej nienotowany przez wymiar sprawiedliwości. W wyniku odniesionych obrażeń został sparaliżowany od pasa w dół.

27 lipca kula trafiła natomiast w ramię 20-letniego mężczyznę, który również nie był wcześniej znany policji.

Prokurator podkreślił, że jego myśli kierują się przede wszystkim ku mieszkańcom, którzy mają już dość pogarszającego się poczucia bezpieczeństwa.

69 strzelanin od początku roku

Skala przemocy w belgijskiej stolicy pozostaje poważna. Według danych przedstawionych przez prokuraturę od 1 stycznia odnotowano 69 strzelanin, a od stycznia 2025 roku było ich już ponad 150.

Do tego dochodzą inne przestępstwa związane z narkobiznesem. W ciągu półtora roku doszło do 22 eksplozji o charakterze kryminalnym. Prokuratura zwraca również uwagę na porwania i bezprawne przetrzymywanie osób związane ze środowiskiem narkotykowym.

Szczególne nasilenie strzelanin obserwowane jest na terenie policyjnej strefy Bruxelles-Midi, obejmującej m.in. Anderlecht, Saint-Gilles i Forest.

Dwie grupy walczą o terytorium

Według prokuratury za najnowszą falą przemocy stoi najprawdopodobniej konflikt pomiędzy dwiema zidentyfikowanymi strukturami przestępczymi.

Oba środowiska mają walczyć o kontrolę nad terytorium związanym z handlem narkotykami, a kolejne ataki wpisują się w mechanizm odwetu.

Moinil ocenia, że spirala przemocy może trwać do momentu zatrzymania osób stojących na czele obu struktur. Problem polega na tym, że przywódcy tych sieci mają przebywać poza Belgią.

Prokurator zaznaczył jednocześnie, że ostrzelanie fasady komisariatu przy rue Démosthène traktowane jest oddzielnie. Motyw tego ataku nadal jest przedmiotem śledztwa.

Ponad 100 podejrzanych strzelców zatrzymanych

Prokuratura przekonuje, że mimo ograniczonych zasobów organy ścigania prowadzą intensywne działania.

W związku ze strzelaninami z ostatnich dni zatrzymano trzy osoby, a część z nich miała przy sobie broń. Od czasu objęcia stanowiska przez Moinila w styczniu 2025 roku zatrzymano ponad 100 osób podejrzewanych o udział w strzelaninach.

W najbliższych miesiącach mają się również odbyć duże procesy dotyczące handlu narkotykami, m.in. spraw związanych z Peterbos i Matongue.

Prokuratura wskazuje także na finansowy wymiar walki z przestępczością. Specjalna komórka zajmująca się odzyskiwaniem majątku pochodzącego z działalności kryminalnej miała zabezpieczyć 203 mln euro aktywów. Zajęto ponadto około 3500 luksusowych samochodów.

Zabójstwo miało zostać zlecone z więziennej celi

Najbardziej alarmująca informacja przedstawiona podczas konferencji dotyczy zabójstwa z 18 lipca przy rue du Cheval noir w Molenbeek-Saint-Jean.

Według Moinila domniemany zleceniodawca przebywał wówczas w więzieniu Haren, gdzie odbywał już wieloletnią karę za usiłowanie zabójstwa. Miał jednak dysponować telefonem komórkowym i właśnie za jego pomocą wydać polecenia dotyczące ataku.

Dla prokuratora jest to dowód na poważną lukę w systemie penitencjarnym. Osadzenie liderów przestępczych struktur nie spełnia bowiem swojej funkcji, jeśli nadal mogą zarządzać interesami i zlecać najcięższe przestępstwa.

Prokurator chce zagłuszania telefonów

Moinil już rok temu domagał się instalacji systemów zakłócających sygnał GSM w celach najważniejszych narkotykowych bossów.

Przeprowadzono testy takiego rozwiązania, jednak mechanizm nie został dotychczas wdrożony na szeroką skalę.

Zdaniem prokuratora całkowite powstrzymanie przemytu telefonów do więzień jest niezwykle trudne. Dlatego jego zdaniem należy przynajmniej sprawić, by urządzenia znajdujące się w celach osób kierujących grupami przestępczymi stały się bezużyteczne.

Moinil określił skuteczne zabezpieczenie więzień jako warunek niezbędny do prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Wyroki są, ale brakuje miejsc

To niejedyny problem wskazany przez brukselską prokuraturę. Moinil zwrócił uwagę na kary pozbawienia wolności, których wykonanie jest odkładane z powodu braku miejsc w zakładach karnych.

Problemy dotyczą również kar alternatywnych. Według prokuratora skazani mogą czekać nawet dwa lata na wezwanie od odpowiedniego pracownika wymiaru sprawiedliwości.

Problem osób bez legalnego pobytu

Kolejną kwestią podniesioną przez prokuratora jest sytuacja osób przebywających w Belgii nielegalnie, które zostają zatrzymane w związku z przestępstwami.

Według danych przytoczonych przez Moinila ponad 90 proc. osób o nieuregulowanym statusie pobytowym, zatrzymanych po popełnieniu czynu, zostaje następnie zwolnionych przez belgijski Urząd ds. Cudzoziemców.

Zdaniem prokuratora mechanizm ten wykorzystują zorganizowane grupy przestępcze, zyskując dostęp do taniej i łatwo zastępowalnej siły roboczej. Jednocześnie policjanci mają spotykać te same osoby ponownie na ulicach, mimo wcześniejszego nakazu opuszczenia kraju.

Jako przykład Moinil podał podejrzanego zatrzymanego po strzelaninie przy rue du Monténégro w Saint-Gilles 24 sierpnia. Według przedstawionych informacji jest to obywatel Gwinei bez prawa pobytu, który już w styczniu został skazany za rozbój z użyciem przemocy.

Brakuje ludzi w policji i prokuraturze

Moinil ponownie zwrócił również uwagę na niedobory kadrowe w brukselskiej Federalnej Policji Sądowej. Jego zdaniem mówienie o „wzmocnieniach” jest nieprecyzyjne, jeśli dodatkowi funkcjonariusze jedynie częściowo uzupełniają istniejące wakaty.

Podobny problem występuje w wymiarze sprawiedliwości. Brukselska prokuratura powinna dysponować 63 prawnikami, tymczasem obecnie jest ich 49.

Mimo trudnej sytuacji prokurator zapewnia, że służby nadal intensywnie pracują nad sprawami związanymi z narkobiznesem. Jednocześnie oczekuje szybszych działań ze strony władz.

Konferencję zakończył ironicznym odniesieniem do trwającej od lat renowacji brukselskiego Pałacu Sprawiedliwości. Wyraził nadzieję, że wzmacnianie walki z narkotykami będzie przebiegało szybciej niż remont tego symbolicznego dla belgijskiego wymiaru sprawiedliwości budynku.

Ciekawostki

FAQ

Czy dostęp do portalu jest darmowy?

Icon

Jak mogę zgłosić temat lub wydarzenie?

Icon

Czy mogę opublikować artykuł o moich usługach?

Icon

Artykuł redakcyjny, a artykuł sponsorowany?

Icon

Jak często wysyłacie newsletter i co w nim znajdę?

Icon

Czy Nowinki obejmują tylko Belgię?

Icon

Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.

Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.