Kilka minut i zaczynasz słyszeć własne ciało. To jedno z najcichszych miejsc na Ziemi

© youtube.com/Transcendental

Cisza zwykle kojarzy się ze spokojem i odpoczynkiem. Istnieje jednak miejsce, w którym jest jej tak dużo, że zamiast relaksować, może zacząć wywoływać niepokój. W słynnej komorze bezechowej Orfield Laboratories w Minneapolis dźwięki otoczenia niemal całkowicie znikają, a człowiek zaczyna zwracać uwagę na odgłosy własnego organizmu.

Bicie serca, oddech, a według relacji odwiedzających nawet dźwięki związane z krążeniem krwi — w ekstremalnej ciszy własne ciało zaczyna tworzyć zaskakująco bogate tło akustyczne.

-24,9 decybela. Ciszej niż wyobraża sobie większość ludzi

Orfield Laboratories to prywatny ośrodek w Minneapolis specjalizujący się między innymi w akustyce, oświetleniu oraz badaniu wpływu środowiska na człowieka.

Laboratorium mieści się w historycznym kompleksie Sound 80, związanym również ze światem muzyki i nagraniami artystów takich jak Bob Dylan czy Prince.

Największą ciekawość wzbudza jednak znajdująca się tam komora bezechowa.

W 2021 roku obiekt został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako jedno z najcichszych miejsc na świecie. Zmierzony poziom tła akustycznego wyniósł około -24,9 dB.

Dla porównania w spokojnym domu nocą poziom dźwięku może wynosić około 30 dB. Skala różnicy pokazuje, jak nietypowe warunki udało się stworzyć w laboratorium.

Kiedy otoczenie milknie, zaczynasz słyszeć siebie

W codziennym życiu praktycznie nigdy nie doświadczamy całkowitej ciszy.

Nawet w spokojnym pokoju docierają do nas odgłosy wentylacji, urządzeń elektrycznych, ruchu ulicznego, ludzi znajdujących się w innych pomieszczeniach czy zwykłego przepływu powietrza. Części z tych dźwięków na co dzień nawet świadomie nie zauważamy.

W komorze bezechowej sytuacja radykalnie się zmienia.

Gdy zewnętrzne bodźce akustyczne zostają ograniczone do ekstremalnie niskiego poziomu, coraz bardziej zauważalne stają się dźwięki generowane przez własny organizm.

Można zacząć wyraźnie słyszeć oddech i bicie serca. Niektórzy opisują również odgłosy związane z pracą układu krążenia i innymi procesami zachodzącymi wewnątrz ciała.

Cisza nie zawsze oznacza komfort

Początkowo doświadczenie może wydawać się fascynujące. Po pewnym czasie ekstremalnie ciche otoczenie potrafi jednak stać się niekomfortowe.

Człowiek przez całe życie funkcjonuje w środowisku pełnym dźwięków. Dostarczają one mózgowi informacji nie tylko o tym, co znajduje się wokół nas, ale pomagają również orientować się w przestrzeni.

Kiedy niemal wszystkie zewnętrzne sygnały akustyczne znikają, uwaga zaczyna koncentrować się na własnym ciele i bardzo subtelnych bodźcach.

Dla części osób może być to niezwykłe i interesujące przeżycie. Dla innych — źródło dezorientacji lub narastającego dyskomfortu.

Jak można stworzyć tak ekstremalną ciszę?

Sekret Orfield Laboratories tkwi przede wszystkim w konstrukcji samej komory.

Nie jest to po prostu wyjątkowo dobrze wygłuszony pokój. Pomieszczenie zostało zaprojektowane tak, aby jednocześnie ograniczyć dźwięki i drgania docierające z zewnątrz oraz pochłaniać fale akustyczne powstające wewnątrz.

Do środka prowadzą masywne drzwi przypominające konstrukcję stosowaną w sejfach. Mają one stanowić kolejną barierę pomiędzy wnętrzem a hałasem budynku i otoczenia.

Sama komora funkcjonuje jako konstrukcja odizolowana od większego obiektu. Zastosowano również rozwiązania ograniczające przenoszenie drgań konstrukcyjnych.

Ściany, które „połykają” dźwięk

Najbardziej charakterystycznym elementem wnętrza są ogromne kliny wykonane z materiałów pochłaniających energię fal dźwiękowych.

Pokrywają powierzchnie pomieszczenia i sprawiają, że dźwięk zamiast wielokrotnie odbijać się od ścian, sufitu czy podłogi, jest w dużej mierze pochłaniany.

W zwykłym pomieszczeniu każde klaśnięcie, słowo czy krok powoduje serię odbić. To właśnie one tworzą charakterystyczny pogłos i pomagają nam intuicyjnie ocenić wielkość przestrzeni.

W komorze bezechowej odbicia zostają radykalnie ograniczone.

Dlatego nawet własny głos czy kroki mogą brzmieć zaskakująco obco. Mózg nie otrzymuje bowiem typowych informacji akustycznych, do których jest przyzwyczajony.

Laboratorium ciszy i ludzkiej percepcji

Komory bezechowe nie powstają wyłącznie po to, by sprawdzać, jak długo człowiek wytrzyma w ciszy. Są przede wszystkim specjalistycznymi przestrzeniami umożliwiającymi prowadzenie precyzyjnych pomiarów i badań akustycznych bez zakłóceń charakterystycznych dla normalnych pomieszczeń.

Przypadek Orfield Laboratories fascynuje jednak również z innego powodu.

Pokazuje, jak bardzo jesteśmy przyzwyczajeni do nieustannej obecności dźwięku. Gdy szum świata niemal całkowicie znika, pozostaje coś, czego na co dzień praktycznie nie słuchamy — własne ciało.

Ciekawostki

FAQ

Czy dostęp do portalu jest darmowy?

Icon

Jak mogę zgłosić temat lub wydarzenie?

Icon

Czy mogę opublikować artykuł o moich usługach?

Icon

Artykuł redakcyjny, a artykuł sponsorowany?

Icon

Jak często wysyłacie newsletter i co w nim znajdę?

Icon

Czy Nowinki obejmują tylko Belgię?

Icon

Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.

Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.