Gdzie kupić dom za 250 tys. euro w Belgii? Wciąż możliwe w 135 gminach

Nowe przepisy, taryfy i usługi W Belgii od 1 maja

Nowe przepisy UE: obowiązkowe chipowanie zwierząt domowych

Inflacja w Belgii gwałtownie rośnie: ceny energii głównym winowajcą

Gdzie kupić dom za 250 tys. euro w Belgii? Wciąż możliwe w 135 gminach

Nowe przepisy, taryfy i usługi W Belgii od 1 maja

Nowe przepisy UE: obowiązkowe chipowanie zwierząt domowych

Inflacja w Belgii gwałtownie rośnie: ceny energii głównym winowajcą

Gdzie kupić dom za 250 tys. euro w Belgii? Wciąż możliwe w 135 gminach

Nowe przepisy, taryfy i usługi W Belgii od 1 maja

Nowe przepisy UE: obowiązkowe chipowanie zwierząt domowych

Inflacja w Belgii gwałtownie rośnie: ceny energii głównym winowajcą

Jeśli kobietę nazwie się „histeryczką”, jej głos często przestaje być słyszany

Choć medycyna oficjalnie usunęła „histerię” z listy chorób psychicznych, samo pojęcie nadal funkcjonuje w społecznej świadomości — często jako sposób podważania kobiet, ich emocji i doświadczeń.

Do takiego wniosku dochodzi Pauline Chanu w książce „Sortir de la maison hantée”, w której analizuje, jak przez wieki określenie „histeryczna” było wykorzystywane do uciszania kobiet i marginalizowania przemocy wobec nich.

Autorka rozmawiała o tym z psychiatrą Pierre’em Schepensem w programie „Tendances Première”.

Od starożytności po współczesność

Korzenie pojęcia „histerii” sięgają starożytnej Grecji. Hipokrates już w V wieku p.n.e. opisywał ją jako „chorobę macicy”.

Według dawnych teorii kobiece ciało miało wpadać w zaburzenia, jeśli kobieta nie rodziła dzieci lub nie prowadziła regularnego życia seksualnego z mężczyzną.

— Lekarze uważali, że macica przemieszcza się po ciele kobiety i wywołuje chorobę — tłumaczy Pauline Chanu.

Choć współczesna psychiatria oficjalnie zrezygnowała z diagnozy „histerii”, autorka podkreśla, że wiele dawnych stereotypów nadal funkcjonuje pod innymi nazwami.

„Borderline” i nowe etykiety

Psychiatra Pierre Schepens zauważa, że dawne wyobrażenia o „histerycznych kobietach” często przenoszą się dziś na inne diagnozy, szczególnie zaburzenie osobowości borderline czy histrioniczne zaburzenie osobowości.

W klasyfikacjach psychiatrycznych osoby określane jako „histrioniczne” przedstawiane są między innymi jako:

  • przesadnie emocjonalne,
  • teatralne,
  • uwodzicielskie,
  • skłonne do manipulacji,
  • łatwo ulegające wpływom.

Zdaniem autorki wiele z tych opisów nadal opiera się na głęboko zakorzenionych mizoginicznych stereotypach.

Kobiety niewiarygodne w sądach i szpitalach

Najmocniejsza część analizy dotyczy jednak przemocy wobec kobiet.

Pauline Chanu pokazuje, że określanie kobiet jako „histerycznych” wciąż wpływa na decyzje lekarzy, psychologów i sądów.

W swojej pracy analizowała przypadki kobiet zgłaszających przemoc domową czy inne nadużycia. Jak relacjonuje, zdarzało się, że opinie psychologiczne podważały ich wiarygodność poprzez sugerowanie „teatralności”, „nadmiernej emocjonalności” lub „osobowości histerycznej”.

W konsekwencji część kobiet traciła możliwość ochrony dzieci lub sama była przedstawiana jako problem.

Sprawa Marie Trintignant

Autorka przywołuje także głośną sprawę francuskiej aktorki Marie Trintignant, zamordowanej przez muzyka Bertranda Cantata.

Podczas procesu Cantat opisywał partnerkę jako „histeryczną”, „wściekłą” i „niepanującą nad sobą”. Zdaniem Chanu podobny język pomagał usprawiedliwiać przemoc wobec kobiet i przenosić część odpowiedzialności na ofiarę.

Również była żona Cantata, Krisztina Rady, która później popełniła samobójstwo, była przez lata przedstawiana jako osoba niestabilna psychicznie.

Dziś coraz częściej analizuje się jej historię w kontekście długotrwałej przemocy psychicznej i traum.

Trauma zamiast „histerii”

Według Pauline Chanu wiele kobiet określanych dawniej jako „histeryczne” cierpiało w rzeczywistości na skutki przemocy seksualnej, PTSD i zaburzenia pourazowe.

Podobne przypadki dokumentowano już w XIX wieku w paryskim szpitalu Salpêtrière pod kierownictwem słynnego neurologa Jeana-Martina Charcota.

Kobiety trafiające tam z objawami uznawanymi za „dziwne” czy „teatralne” często miały za sobą doświadczenia przemocy seksualnej.

— To nie była symulacja. To były realne skutki traumy — podkreśla autorka.

„Histeryczka” jako współczesna obelga

Choć samo słowo „histeria” brzmi dziś archaicznie, jego sens nadal pozostaje obecny w debacie publicznej.

Kobiety nadal bywają określane jako:

  • przewrażliwione,
  • przesadzające,
  • „robiące teatr”,
  • emocjonalnie niestabilne.

Zdaniem Pauline Chanu takie etykiety często służą podważaniu doświadczeń kobiet i osłabianiu ich głosu.

Autorka uważa, że rozliczenie tego języka jest konieczne nie tylko w medycynie, ale również w mediach, sądach i życiu społecznym.

Z Ostatniej Chwili

Ciekawostki

FAQ

Czy dostęp do portalu jest darmowy?

Icon

Jak mogę zgłosić temat lub wydarzenie?

Icon

Czy mogę opublikować artykuł o moich usługach?

Icon

Artykuł redakcyjny, a artykuł sponsorowany?

Icon

Jak często wysyłacie newsletter i co w nim znajdę?

Icon

Czy Nowinki obejmują tylko Belgię?

Icon

Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.

Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

Gdzie kupić dom za 250 tys. euro w Belgii? Wciąż możliwe w 135 gminach

Nowe przepisy, taryfy i usługi W Belgii od 1 maja

Nowe przepisy UE: obowiązkowe chipowanie zwierząt domowych

Inflacja w Belgii gwałtownie rośnie: ceny energii głównym winowajcą

Gdzie kupić dom za 250 tys. euro w Belgii? Wciąż możliwe w 135 gminach

Nowe przepisy, taryfy i usługi W Belgii od 1 maja

Nowe przepisy UE: obowiązkowe chipowanie zwierząt domowych

Inflacja w Belgii gwałtownie rośnie: ceny energii głównym winowajcą

Gdzie kupić dom za 250 tys. euro w Belgii? Wciąż możliwe w 135 gminach

Nowe przepisy, taryfy i usługi W Belgii od 1 maja

Nowe przepisy UE: obowiązkowe chipowanie zwierząt domowych

Inflacja w Belgii gwałtownie rośnie: ceny energii głównym winowajcą