Policyjny nalot w Rochefort. Ponad 20 tys. euro i narkotyki w rękach służb

Drożyzna nie odpuszcza. UE szykuje szeroki pakiet ratunkowy

Droższe noclegi od marca. Klienci zapłacą więcej za pobyt

Rekordowy spadek pozwoleń na budowę. Branża chce pilnych zmian podatkowych

Policyjny nalot w Rochefort. Ponad 20 tys. euro i narkotyki w rękach służb

Drożyzna nie odpuszcza. UE szykuje szeroki pakiet ratunkowy

Droższe noclegi od marca. Klienci zapłacą więcej za pobyt

Rekordowy spadek pozwoleń na budowę. Branża chce pilnych zmian podatkowych

Policyjny nalot w Rochefort. Ponad 20 tys. euro i narkotyki w rękach służb

Drożyzna nie odpuszcza. UE szykuje szeroki pakiet ratunkowy

Droższe noclegi od marca. Klienci zapłacą więcej za pobyt

Rekordowy spadek pozwoleń na budowę. Branża chce pilnych zmian podatkowych

Europa spóźni się do wyścigu? Autonomiczne autobusy uciekają za granicę

© Euronews

Autonomiczny minibus wahadłowy zaprojektowany i wyprodukowany w całości w Unii Europejskiej znajduje dziś największe rynki zbytu w Japonii, USA i na Bliskim Wschodzie – a nie w Europie. To symboliczny paradoks: technologia „made in EU” rozwija się dynamicznie wszędzie, tylko nie na własnym kontynencie.

Pojazd MiCa, opracowany przez estońską firmę AuVe Tech OÜ, może przewozić ośmiu pasażerów i poruszać się autonomicznie nawet 20 godzin dziennie z prędkością do 25 km/h. Został wyposażony w zestaw lidarów, kamer i czujników oraz zaawansowane oprogramowanie wykorzystujące sztuczną inteligencję do analizy otoczenia.

„Gdy pojazd rozumie, co dzieje się wokół niego, potrafi określić przebieg drogi, rozpoznać przejścia dla pieszych, skrzyżowania czy obiekty w ruchu” – wyjaśnia Kristjan Vilipõld, menedżer produktu w AuVe Tech.

System na bieżąco wyznacza trasę, uwzględniając kolejny przystanek i sytuację na drodze.

Japonia i Bliski Wschód przyspieszają

Najbardziej zaawansowane wdrożenia powstają dziś poza Europą. W Japonii autonomiczne autobusy funkcjonują już w niektórych miastach jako podstawowa forma transportu publicznego, a rząd jasno wyznacza cele rozwoju tej technologii – nawet 50–60 lokalizacji do 2027 roku.

Podobne wsparcie widać w krajach Bliskiego Wschodu, które inwestują w inteligentną infrastrukturę i elektromobilność jako element transformacji gospodarki. W USA sektor napędzają prywatne inwestycje i agresywne strategie rozwoju. W Europie natomiast – jak twierdzą przedstawiciele branży – brakuje zarówno kapitału, jak i spójnej wizji.

27 przepisów zamiast jednej strategii

AuVe Tech powstała w 2018 roku we współpracy z Politechniką Tallińską. Jej pojazdy testowano już w 17 krajach, w tym w Europie, USA, Izraelu, Arabii Saudyjskiej czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Niedawno firma otrzymała zgodę na testy na międzynarodowym lotnisku w Tallinnie – pierwszą tego typu w Europie.

Podczas prób autonomiczne prototypy przejechały ponad 2150 km i przewiozły 215 pasażerów po drogach startowych. Pojazd mógłby w przyszłości transportować pracowników między hangarami przez całą dobę – taniej i bardziej ekologicznie.

Problem w tym, że europejskie realia regulacyjne skutecznie hamują skalowanie projektów.

„Teoretycznie mamy jedną Unię Europejską, ale w praktyce funkcjonuje 27 różnych systemów regulacyjnych” – wskazuje Taavi Rõivas, przewodniczący rady nadzorczej spółki.

Część państw jest otwarta na innowacje, inne podchodzą do nich z dużą ostrożnością. W wielu krajach bariery nie dotyczą wyłącznie autonomii, lecz samego dopuszczania pojazdów do ruchu. Zamiast inwestować w rozwój technologii, firmy muszą poświęcać znaczną część budżetu na dostosowanie się do odmiennych wymogów administracyjnych.

Brak inwestycji i ryzyko utraty przewagi

Według kierownictwa firmy największym problemem jest niedobór finansowania – zarówno publicznego, jak i prywatnego – w porównaniu z USA i Chinami.

„W Japonii państwo wyznacza jasne cele. Chiny inwestują ogromne środki. Europa działa znacznie ostrożniej” – podkreśla Johannes Mossov z zarządu AuVe Tech.

Produkcja minibusa trwa zaledwie tydzień, a wszystkie elementy powstają w Estonii. Brak rozproszonego łańcucha podwykonawców pozwala kontrolować jakość i ograniczać ryzyko produkcyjne. Mimo to bez silniejszego wsparcia rynek europejski może pozostać niszowy.

Niedobór kierowców jako impuls

Argumentem za przyspieszeniem wdrożeń jest również demografia. Europa zmaga się z rosnącym niedoborem kierowców, szczególnie w transporcie publicznym i logistyce. Autonomiczne minibusy mogłyby wypełnić tę lukę.

„To nie kwestia efektownej technologii, ale bardzo praktycznego rozwiązania. Kierowców zaczyna brakować” – przekonuje Rõivas, wskazując, że statystycznie systemy autonomiczne już dziś osiągają wysoki poziom bezpieczeństwa.

2026 rokiem decydującym?

Podczas niedawnego wydarzenia w Parlamencie Europejskim poświęconego mobilności autonomicznej eksperci ostrzegali, że rok 2026 może być kluczowy dla pozycji UE w tym sektorze. Analizy platformy Connected and Automated Driving, finansowanej przez UE, wskazują, że jeśli Europa nie przyspieszy, dystans wobec USA i Chin może stać się trudny do nadrobienia.

Stawką jest nie tylko sukces pojedynczych firm, lecz miejsca pracy, moce produkcyjne i suwerenność technologiczna kontynentu. Bez ujednolicenia przepisów i większych inwestycji europejska przewaga może się szybko ulotnić.

„Powinniśmy poważnie potraktować ideę strategicznej autonomii i stawiać na europejskie rozwiązania” – podsumowuje Rõivas.

W przeciwnym razie Europa może po raz kolejny wyprodukować innowację, którą w pełni wykorzystają inni.

FAQ

Czy dostęp do portalu jest darmowy?

Icon

Jak mogę zgłosić temat lub wydarzenie?

Icon

Czy mogę opublikować artykuł o moich usługach?

Icon

Artykuł redakcyjny, a artykuł sponsorowany?

Icon

Jak często wysyłacie newsletter i co w nim znajdę?

Icon

Czy Nowinki obejmują tylko Belgię?

Icon

Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.

Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

Policyjny nalot w Rochefort. Ponad 20 tys. euro i narkotyki w rękach służb

Drożyzna nie odpuszcza. UE szykuje szeroki pakiet ratunkowy

Droższe noclegi od marca. Klienci zapłacą więcej za pobyt

Rekordowy spadek pozwoleń na budowę. Branża chce pilnych zmian podatkowych

Policyjny nalot w Rochefort. Ponad 20 tys. euro i narkotyki w rękach służb

Drożyzna nie odpuszcza. UE szykuje szeroki pakiet ratunkowy

Droższe noclegi od marca. Klienci zapłacą więcej za pobyt

Rekordowy spadek pozwoleń na budowę. Branża chce pilnych zmian podatkowych

Policyjny nalot w Rochefort. Ponad 20 tys. euro i narkotyki w rękach służb

Drożyzna nie odpuszcza. UE szykuje szeroki pakiet ratunkowy

Droższe noclegi od marca. Klienci zapłacą więcej za pobyt

Rekordowy spadek pozwoleń na budowę. Branża chce pilnych zmian podatkowych