Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

Belgijskie władze sprawdzają sprawę holenderskiego dawcy nasienia, który według ujawnionych informacji miał przyczynić się do narodzin aż 121 dzieci. Mężczyzna pochodzi z regionu Groningen w Holandii, ale istnieją podejrzenia, że jego materiał biologiczny był wykorzystywany również w Belgii.
Belgijska Federalna Agencja Leków i Produktów Zdrowotnych (AFMPS) rozpoczęła weryfikację informacji. Media informują o sześciorgu dzieciach urodzonych w Belgii, które mogą pochodzić od tego samego dawcy.
Informacje o dawcy przedstawił holenderski nadawca publiczny NOS w programie informacyjnym „Nieuwsuur”.
Holenderska fundacja Stichting Donorkind, działająca na rzecz osób poczętych dzięki dawstwu nasienia, poinformowała, że pozostaje w kontakcie z grupą matek, które skorzystały z materiału tego mężczyzny.
Według obecnych ustaleń dawca miał przyczynić się łącznie do narodzin 121 dzieci.
Tak duża liczba rodzi pytania nie tylko o przestrzeganie obowiązujących limitów, lecz także o to, jak szeroko jego materiał mógł być dystrybuowany poza Holandią.
Po pojawieniu się doniesień medialnych sprawą zainteresowała się belgijska AFMPS. Agencja zamierza ustalić, czy mężczyzna przekazywał nasienie klinikom leczenia niepłodności działającym na terenie Belgii.
Badana jest również możliwość, że do przekazywania materiału dochodziło poza oficjalnym systemem, poprzez nieformalne kontakty – podobnie jak miało się to dziać w Holandii.
Rzeczniczka AFMPS Ann Eeckhout przekazała, że belgijska instytucja dowiedziała się o sprawie z mediów i wystąpiła do władz holenderskich o przekazanie oficjalnych informacji.
Belgijska organizacja Donorkinderen, wspierająca osoby poczęte dzięki dawstwu nasienia, zwróciła się do AFMPS oraz resortu zdrowia z prośbą o przeprowadzenie dochodzenia.
Według informacji będących przedmiotem weryfikacji Holender mógł przekazywać materiał biologiczny również belgijskim placówkom. Jego nasienie miało ponadto trafiać do międzynarodowych banków zaopatrujących rynek belgijski.
To właśnie ten aspekt może utrudniać określenie rzeczywistej skali sprawy. Konieczne jest bowiem ustalenie nie tylko bezpośrednich donacji dokonanych w konkretnych klinikach, lecz także ewentualnej dystrybucji za pośrednictwem banków zagranicznych.
Na tym etapie informacja o sześciorgu dzieciach w Belgii pozostaje elementem doniesień medialnych i jest weryfikowana przez właściwe instytucje.
Sprawa zwraca uwagę również ze względu na przepisy i wytyczne ograniczające liczbę potomstwa pochodzącego od jednego dawcy.
Według zasad obowiązujących w holenderskich klinikach jeden dawca mógł wcześniej przyczynić się maksymalnie do narodzin 25 dzieci.
W Belgii ograniczenie skonstruowano inaczej – materiał pochodzący od jednego dawcy może być wykorzystywany w przypadku maksymalnie sześciu rodzin.
Jeżeli liczba 121 dzieci zostanie oficjalnie potwierdzona, będzie ona wielokrotnie przekraczać limit stosowany w holenderskich klinikach.
Belgijskie postępowanie powinno przede wszystkim wyjaśnić, czy materiał tego samego dawcy rzeczywiście trafił do belgijskich pacjentek, a jeśli tak – jakimi kanałami.
Istotne będzie rozróżnienie pomiędzy donacjami dokonywanymi w oficjalnych klinikach, materiałem sprowadzanym z zagranicznych banków oraz ewentualnymi prywatnymi i nieformalnymi formami dawstwa.
Dopiero uzyskanie danych od władz holenderskich oraz belgijskich placówek pozwoli dokładniej określić, ile dzieci w Belgii może mieć tego samego biologicznego ojca i czy w procesie dawstwa przestrzegano obowiązujących ograniczeń.
Tak. Wszystkie artykuły redakcyjne, wiadomości i wywiady są dostępne bezpłatnie dla naszych czytelników. Naszą misją jest dostarczanie rzetelnej wiedzy bez barier.
Wystarczy skorzystać z zakładki „Kontakt”. Jeśli temat ma kluczowe znaczenie dla Polonii w Beneluksie, zajmiemy się nim niezwłocznie.
Tak. Oferujemy profesjonalne formaty takie jak artykuł sponsorowany oraz pakiety biznesowe. Przejdź do zakładki „Współpraca”, i skontaktuj się z redakcją Nowinki.
Artykuły redakcyjne są tworzone niezależnie przez nasz zespół i dotyczą faktów. Artykuły sponsorowane to płatne publikacje wspierające lokalny biznes.
Nasz newsletter wysyłamy raz w tygodniu. To syntetyczny raport zawierający najważniejsze wydarzenia, pozbawiony szumu z mediów społecznościowych.
Choć nasze główne operacje skupiają się wokół stolicy Europy (Brukseli), monitorujemy i raportujemy wydarzenia ważne dla Polaków w całym Beneluksie.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.