Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.

© Ville de Bruxelles
Nieprzyjemny zapach, zabrudzone ulice i niszczejące elewacje — centrum Brukseli od dłuższego czasu zmaga się z problemem osób oddających mocz w przestrzeni publicznej. Szczególnie widoczne jest to w najbardziej turystycznej części belgijskiej stolicy.
Jak przekazał „La Libre” gabinet odpowiedzialnego za czystość publiczną radnego Anasa Ben Abdelmoumena (PS), problem koncentruje się przede wszystkim w ścisłym centrum odwiedzanym każdego dnia przez dużą liczbę turystów.
Drzwi wejściowe, witryny i elewacje budynków zbyt często pełnią rolę prowizorycznych pisuarów. Konsekwencje odczuwają zarówno mieszkańcy, jak i właściciele działających tam biznesów.
Jednym z powodów problemu ma być niedostateczna liczba łatwo dostępnych sanitariatów. Bruksela próbuje więc zwiększyć ich dostępność bez konieczności budowania publicznej toalety na każdym rogu.
Około 90 kawiarni, restauracji i budynków należących do miasta w centrum umożliwia obecnie przechodniom skorzystanie z WC nawet wtedy, gdy nie są klientami i niczego nie kupują.
Miejsca uczestniczące w programie można rozpoznać po specjalnej naklejce umieszczonej w witrynie.
Każdy uczestniczący lokal otrzymuje 1000 euro rocznie na pokrycie kosztów związanych m.in. z wodą, sprzątaniem oraz papierem toaletowym. Podobną zasadę stosują biblioteki publiczne.
Miasto instaluje ponadto automatyczne, samoczyszczące się kabiny sanitarne.
Dla części przedsiębiorców problem nie jest wyłącznie kwestią estetyki.
Jeden z restauratorów opisywał „La Libre”, że pod koniec wieczoru przed jego lokalem regularnie pojawiały się nietrzeźwe osoby oddające mocz bezpośrednio przed wejściem. Jak podkreślał, sytuacja była uciążliwa i odstraszała klientów.
Udostępnienie większej liczby legalnych toalet ma ograniczyć podobne zachowania. Nie wszyscy właściciele lokali są jednak przekonani, że rozwiązanie przynosi oczekiwane rezultaty.
Niektórzy przedsiębiorcy twierdzą, że przed ich drzwiami niewiele się zmieniło.
Udostępnianie sanitariatów wszystkim przechodniom ma również drugą stronę.
Barman pracujący w okolicach Anneessens opowiedział o przypadkach osób zażywających kokainę w toalecie lokalu. Personel musiał interweniować i usuwać takie osoby z obiektu.
Pokazuje to, że zwiększenie dostępności WC może rozwiązywać jeden problem, ale jednocześnie tworzyć dodatkowe wyzwania dla pracowników lokali, którzy muszą kontrolować sposób korzystania z udostępnionych pomieszczeń.
Bruksela nie ogranicza się do zwiększania liczby dostępnych sanitariatów. Wobec osób oddających mocz w niedozwolonych miejscach stosowane są również sankcje.
Mandat może przekroczyć 400 euro.
Według przedstawionych danych od 1 grudnia 2024 roku na terenie miasta Bruksela wystawiono około 300 takich kar.
Skala problemu pokazuje jednak, że same mandaty nie wystarczają. Władze próbują więc łączyć egzekwowanie przepisów z zapewnianiem większej liczby miejsc, w których można legalnie skorzystać z toalety.
Kilka kilometrów dalej sytuacja wygląda inaczej. W rejonie Dzielnicy Północnej w Schaerbeek kwestia publicznych toalet łączy się bezpośrednio z bezdomnością.
Odpowiedzialna za czystość publiczną Deborah Lorenzino (Défi) zwraca uwagę, że osoby żyjące na ulicy często zwyczajnie nie mają miejsca, w którym mogłyby zaspokoić podstawowe potrzeby fizjologiczne.
Dlatego Schaerbeek stawia przede wszystkim na toalety mobilne.
Gmina nie chce natomiast korzystać z automatycznych zamkniętych kabin. Zdaniem Lorenzino istnieje ryzyko, że takie obiekty przestaną pełnić wyłącznie funkcję sanitarną i zaczną być wykorzystywane jako miejsce noclegu lub ukryta przestrzeń do zażywania narkotyków.
Problem publicznego oddawania moczu okazuje się więc bardziej złożony, niż mogłoby się początkowo wydawać.
W turystycznym centrum Brukseli władze próbują pogodzić potrzeby ogromnej liczby odwiedzających z interesami restauratorów, mieszkańców i właścicieli nieruchomości. W innych częściach aglomeracji dochodzi do tego problem osób bezdomnych i brak dostępnej dla nich infrastruktury.
Bruksela eksperymentuje dlatego z kilkoma rozwiązaniami jednocześnie: otwartymi toaletami w lokalach, wsparciem finansowym dla przedsiębiorców, publicznymi sanitariatami oraz mandatami.
Pozostaje pytanie, czy zwiększenie liczby dostępnych WC wystarczy, aby charakterystyczne brukselskie fasady przestały pełnić funkcję, do której zdecydowanie nie zostały zaprojektowane.
Tak. Wszystkie artykuły redakcyjne, wiadomości i wywiady są dostępne bezpłatnie dla naszych czytelników. Naszą misją jest dostarczanie rzetelnej wiedzy bez barier.
Wystarczy skorzystać z zakładki „Kontakt”. Jeśli temat ma kluczowe znaczenie dla Polonii w Beneluksie, zajmiemy się nim niezwłocznie.
Tak. Oferujemy profesjonalne formaty takie jak artykuł sponsorowany oraz pakiety biznesowe. Przejdź do zakładki „Współpraca”, i skontaktuj się z redakcją Nowinki.
Artykuły redakcyjne są tworzone niezależnie przez nasz zespół i dotyczą faktów. Artykuły sponsorowane to płatne publikacje wspierające lokalny biznes.
Nasz newsletter wysyłamy raz w tygodniu. To syntetyczny raport zawierający najważniejsze wydarzenia, pozbawiony szumu z mediów społecznościowych.
Choć nasze główne operacje skupiają się wokół stolicy Europy (Brukseli), monitorujemy i raportujemy wydarzenia ważne dla Polaków w całym Beneluksie.
Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.