Belgia wprowadza obowiązkową rejestrację czasu pracy dla wszystkich firm

Od 2027 roku wszyscy belgijscy pracodawcy będą zobowiązani do wdrożenia systemu rejestracji czasu pracy swoich pracowników. Choć szczegółowe przepisy mają jeszcze zostać doprecyzowane w belgijskim prawie, kierunek zmian jest już jasny.

Obowiązek wynika z regulacji europejskich dotyczących prawa pracowników do odpoczynku oraz płatnych urlopów.

Jak wyjaśnia profesor ekonomii pracy Uniwersytetu w Gandawie, Stijn Baert, obecne przepisy są trudne do egzekwowania bez rzeczywistego monitorowania czasu pracy.

— „To tak, jakby wymagać, żeby mecz piłkarski nie trwał dłużej niż 90 minut, ale jednocześnie nie dać sędziemu zegarka” — tłumaczy ekspert.

Firmy będą musiały wykazać, ile pracują zatrudnieni

Od 2027 roku pracodawca będzie musiał być w stanie udowodnić, kiedy pracownik wykonywał obowiązki i ile czasu przepracował.

Nie wiadomo jeszcze, jaki system będzie obowiązkowy. Obecnie najczęściej stosowane są klasyczne czytniki kart i fizyczne „odbicie” wejścia do pracy. Z danych firmy Protime wynika, że korzysta z nich 46,6 proc. firm.

Popularne są także:

— systemy komputerowe do logowania czasu pracy,
— aplikacje mobilne,
— arkusze Excel,
— formularze papierowe,
— systemy biometryczne, takie jak odcisk palca czy rozpoznawanie twarzy.

Większość pracowników popiera zmiany

Badanie przeprowadzone przez firmę Protime pokazuje, że nowe przepisy są raczej dobrze odbierane przez pracowników.

Tylko jedna czwarta badanych jest przeciwna obowiązkowej rejestracji czasu pracy. Z kolei niemal połowa uważa, że nowe zasady pozwolą lepiej rozliczać nadgodziny.

Czterech na dziesięciu pracowników twierdzi również, że system pomoże lepiej oddzielić życie zawodowe od prywatnego.

— „Dziś wiele organizacji nie ma pełnego obrazu tego, jak naprawdę wygląda obciążenie pracą” — mówi Jan Van Autreve, dyrektor generalny Protime.

Jak dodaje, rejestracja czasu pracy może pomóc firmom lepiej organizować obowiązki oraz bardziej równomiernie rozkładać zadania między pracowników.

Mniej wypalenia zawodowego i nadgodzin?

Według ekspertów jednym z głównych celów zmian jest ograniczenie nieformalnej presji na pracowników, którzy często wykonują dodatkowe godziny pracy bez odpowiedniego rozliczenia.

— „Niektórzy pracują znacznie więcej niż przewiduje etat, licząc na lepsze perspektywy awansu” — podkreśla profesor Baert.

Nowe przepisy mają również pomóc w ograniczeniu problemów zdrowotnych związanych z przeciążeniem pracą.

Badania naukowe pokazują, że zbyt długi czas pracy zwiększa ryzyko:

— wypalenia zawodowego,
— problemów psychicznych,
— spadku koncentracji,
— wypadków przy pracy związanych ze zmęczeniem,
— długotrwałej niezdolności do pracy.

— „Z punktu widzenia pracowników zmiany powinny poprawić równowagę między życiem zawodowym a prywatnym” — ocenia ekspert.

Pojawiają się jednak obawy

Nowy system oznacza również dodatkowe obowiązki administracyjne — zarówno dla firm, jak i pracowników.

Pracodawcy będą musieli wdrożyć i kontrolować systemy rejestracji, a pracownicy regularnie wpisywać godziny pracy lub odbijać wejścia i wyjścia.

Problematyczne mogą być także sytuacje mniej formalne, takie jak:

— wieczorne spotkania networkingowe,
— odpowiadanie na pilne wiadomości po godzinach pracy,
— szybkie sprawdzanie dokumentów z domu.

Eksperci zwracają również uwagę na kwestie prywatności, szczególnie w przypadku systemów biometrycznych.

— „Stały monitoring może wywoływać stres i zmniejszać poczucie autonomii” — ostrzega Stijn Baert.

Co z nadgodzinami?

Nowe przepisy nie oznaczają automatycznie ogromnych dopłat za wszystkie dodatkowe godziny pracy.

— „W Belgii nadgodziny już dziś powinny być rekompensowane — dodatkiem do wynagrodzenia albo czasem wolnym. To się nie zmieni” — wyjaśnia profesor.

Różnica polega na tym, że po wprowadzeniu obowiązkowej rejestracji dokładniej będzie wiadomo, ile godzin rzeczywiście zostało przepracowanych.

Ekspert nie spodziewa się jednak gwałtownego wzrostu wynagrodzeń czy masowego przyznawania dodatkowych dni wolnych.

— „To oznaczałoby ogromny wzrost kosztów dla pracodawców, którzy już teraz mają problem z konkurencją zagraniczną” — podkreśla.

Możliwe są natomiast bardziej szczegółowe ustalenia między pracodawcami a pracownikami dotyczące tego, co dokładnie będzie uznawane za czas pracy.

Nie wszystko będzie liczone jako praca

Profesor Baert podaje przykład wieczornych spotkań networkingowych.

— „Można wyobrazić sobie sytuację, w której pracodawca i pracownicy uzgodnią, że takie wydarzenia nie będą traktowane jako ścisły czas pracy, jeśli udział nie jest obowiązkowy i przynosi również korzyści prywatne lub zawodowe” — wyjaśnia.

Ekspert zaznacza jednak, że ostateczny kształt przepisów i praktyczne rozwiązania będą znane dopiero po wdrożeniu nowych regulacji.

Ciekawostki

FAQ

Czy dostęp do portalu jest darmowy?

Icon

Jak mogę zgłosić temat lub wydarzenie?

Icon

Czy mogę opublikować artykuł o moich usługach?

Icon

Artykuł redakcyjny, a artykuł sponsorowany?

Icon

Jak często wysyłacie newsletter i co w nim znajdę?

Icon

Czy Nowinki obejmują tylko Belgię?

Icon

Omiń algorytmy.
Czytaj to, co ważne.

Najważniejsze informacje ze świata biznesu, technologii i życia Polonii w Beneluksie. Bez szumu, prosto na Twoją skrzynkę.